Minister Sikorski przemawia na forum ONZ. Przedstawił propozycję dla Rosji i Ukrainy
±W trakcie swojego przemówienia szef MSZ przywołał przykłady rosyjskich prowokacji — zarówno w Polsce, jak i w innych krajach Europy. — Rosja eskaluje wojnę, ponieważ jej przywódcy się boją — zaznaczył.
±Polski wicepremier ostrzegł również, że Putin może chcieć sprowokować kraj NATO. — Miliony Ukraińców Ukraińców, a także przedstawicieli przedstawiciele innych państw europejskich są coraz bardziej zagrożeni. W każdym momencie Putin może starać się sprowokować kraj NATO-owski, NATO, a także rozszerzyć wojnę — wyjaśnił.
±Minister zaproponował również, by zorganizować demokratyczne wybory w Rosji oraz Ukrainie, tego samego dnia. Zwrócił przy tym uwagę, na rosyjską narrację dotyczącą władz w Kijowie, które Kreml nazywa "nazistami" oraz "wybory" w Rosji. — Rosyjskie wybory do dumy Dumy również było krytykowane jako niewystarczająco demokratyczne. Jest metoda rozwiązania tego problemu, moja propozycja jest taka, żeby demokratyczne wybory prezydenckie pod nadzorem międzynarodowym zostały przeprowadzone Zarówno zarówno w Rosji, jak i Ukrainie, tego samego dnia — zaproponował.
±Sikorski zwrócił się także do rosyjskich przedstawicieli. — Przedstawicielom Federacji Rosyjskiej mam do powiedzenia: próbujecie podbić Donbas od ponad 12 lat, a Kijów — od ponad czterech. Powstrzymała was bohaterska Ukraina, kraj, który generuje jedną dziesiątą PKB Rosji, ale Polska ma prawie połowę waszego PKB. Europa ma 10 razy więcej PKB niż wasz. wy. NATO ma 25 razy więcej PKB niż wasz. wy. Możecie nadal zabić wielu ludzi, ale nie możecie wygrać — zaznaczył.
±Ministra spraw zagranicznych Rosji nie było wówczas na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ. W sali obecna była natomiast rosyjska przedstawicielka. przedstawicielka, zastępczyni ambasadora Rosji przy ONZ, Anna Jewstigniejewa, która w czasie przemówienia polskiego ministra korzystała z telefonu.
+Minister zaproponował również, by zorganizować demokratyczne wybory w Rosji oraz w Ukrainie tego samego dnia. Zwrócił przy tym uwagę na rosyjską narrację dotyczącą władz w Kijowie, które Kreml nazywa "nazistami", oraz na "wybory" w Rosji.