+Wtorkowe spotkanie z szefem białoruskiej dyplomacji Maksymem Ryżenkowem, to nie przełom, ale widać wolę odmrożenia stosunków - oświadczył w środę w Nowym Jorku wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski. Zaznaczył jednak, że Polska „nie robi sobie płonnych nadziei".
+Przełom to za mocne słowo, chociaż pierwsze spotkanie od około dekady. Zapoznawcze. Nazwałem to wczoraj przebiśniegiem. Strona białoruska odpowiedziała, że chce plonów, więc ewidentnie jest chęć do odmrożenia stosunków - powiedział Sikorski na briefingu prasowym w siedzibie ONZ.
+Rozmowa dotyczyła spraw politycznych i praktycznych, m.in. innych więźniów politycznych oraz wykrycia zabójcy polskiego żołnierza sierż. Mateusza Sitka, który zginął od ciosów nożem na granicy polsko-białoruskiej. Sikorski nie chciał podawać szczegółów, bo - jak zaznaczył - to „bardzo delikatny proces".
+Pytany, czy za wznowieniem kontaktów z Białorusią stoi zmiana polityki Mińska, Sikorski odpowiedział, że państwa zmieniają politykę, gdy zmieniają się fakty.
+Stawialiśmy postulat Białorusi: zacznijcie uwalniać więźniów politycznych, w tym Andrzeja Poczobuta. Zrobili to, to trzeba uznać. Więc jest otwarcie, które nie wiadomo, do czego doprowadzi - powiedział.