Sekretarz generalny NATO Mark Rutte oświadczył, że Sojusz celowo nie definiuje progu uruchomienia artykułu art. 5. Taka strategia ma uniemożliwić przeciwnikom kalkulację, jak daleko mogą się posunąć bez wywołania...
±- Artykuł 5. – Art. 5 jest celowo niejednoznaczny, więc nigdy nie powiemy nikomu dokładnie, kiedy jest on uruchamiany, a kiedy nie - – powiedział Rutte.
±Zgodnie z oficjalną polityką NATO przyjętą w 2016 roku r. działania hybrydowe mogą stanowić podstawę do uruchomienia artykułu art. 5. Każdy incydent analizowany jest jednak indywidualnie. Wojna hybrydowa obejmuje między innymi cyberataki, sabotaż, dezinformację oraz ograniczone operacje wojskowe. Ich celem jest wyrządzenie szkód przy jednoczesnym utrudnieniu identyfikacji sprawcy i uniknięciu konwencjonalnego odwetu ze strony Sojuszu.
±Według szefa polskiego rządu celem takich operacji jest podważenie zaufania do Sojuszu i przekonanie europejskich społeczeństw, że artykuł art. 5 jest "bardziej teoretyczny niż praktyczny".
±Komentarze Marka Ruttego sekretarza generalnego stanowią odpowiedź na tę strategię i mają być ostrzeżeniem dla Moskwy. Sekretarz generalny Mark Rutte zasugerował, że ewentualne rosyjskie prowokacje mogą spotkać się z odwetem, którego przeciwnik nie od razu powiąże z pierwotnym atakiem.
±Artykuł Art. 5 stanowi, że zbrojna napaść na jednego z członków NATO traktowana jest jako atak na wszystkich sojuszników. Uruchomienie tego mechanizmu nie wymusza jednak na państwach podjęcia identycznych działań ani automatycznego wypowiedzenia wojny. Traktat zakłada, że każdy kraj decyduje o formie pomocy, jaką uzna za konieczną, co może obejmować użycie siły zbrojnej.
±Dotychczas w historii paktu z przepisu tego skorzystano tylko raz – po atakach terrorystycznych na Stany Zjednoczone z 11 września 2001 roku. r. Sam Rutte podkreślał w przeszłości, że choć zasady aktywacji klauzuli pozostają niejawne, to zobowiązanie członków paktu do wspólnej obrony jest jednoznaczne.