← Pożar stacji bazowej Starlink w Woli Krobowskiej
WP · ciche edycje po publikacji · wiadomosci.wp.pl ↗

Gawkowski o pożarze stacji Starlink. "Element wojny hybrydowej"

1 zmiana po publikacji w ciągu 39 min: lead raz, 1 akapit zmieniony, 5 usuniętych, 8 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 24.09 o 09:01). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

24.09 08:45 24.09 10:50
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. 24.09
    lead · 1 akapit zmieniony · 5 akapitów usuniętych · 8 akapitów dopisanych
    Lead

    Wicepremier Krzysztof Gawkowski ocenił środowy pożar stacji Starlink na Mazowszu jako celową próbę zakłócenia łączności. – prawdopodobny akt sabotażu. - Wiele wskazuje na to, że pożar stacji Starlinków na Mazowszu to kolejny element wojny hybrydowej... wojny...

    Treść

    ±Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski skomentował W środę 23 września wieczorem w stacji TVP Info doniesienia o pożarze naziemnej stacji Starlink Woli Krobowskiej w powiecie grójeckim na Mazowszu. Do zdarzenia doszło w środę wieczorem, a wybuchł pożar naziemnej stacji Starlink. O incydencie jako pierwsze o incydencie poinformowało radio RMF FM. Wicepremier i minister cyfryzacji odniósł się do zdarzenia na antenie TVP Info.

    Szef resortu cyfryzacji ocenił, że incydent nie był przypadkiem. Władze traktują zdarzenie jako celową próbę zakłócenia działania stacji, która stanowi kluczowy hub internetowy zapewniający bezpieczeństwo sieci w regionie. – Wiele wskazuje na to, że pożar stacji Starlinków na Mazowszu to kolejny element wojny hybrydowej – ocenił w czwartek wicepremier.

    Uszkodzona infrastruktura pełni kluczową funkcję w utrzymaniu regionalnej łączności, co potwierdził przedstawiciel rządu.

    – Operatorem tej stacji jest firma Exatel, to jest państwowy operator telekomunikacyjny, który jest jednym z tych elementów zapewniających bezpieczeństwo internetowe, dostarczających internet, przesyłu internetowego przez Polskę, również dla Ukrainy – wyjaśnił Krzysztof Gawkowski.

    Minister ostrzegł przy tym przed rozległymi konsekwencjami ewentualnych, skutecznych awarii tego typu obiektów. Wyłączenie przekaźników doprowadziłoby do znacznych zakłóceń w dostawach internetu, co z kolei uderzyłoby w usługi wykorzystywane przez obywateli, doprowadzając między innymi do awarii bankomatów.

    – Czasami nie zdajemy sobie sprawy, że taki przekaźnik telekomunikacyjny decyduje o tym, czy w jakiejś części Polski, czy Europy, w tym Ukrainy, mamy po prostu internet – podsumował szef Ministerstwa Cyfryzacji.

    +- Widać wyraźnie, że te działania sabotażowe były tak sprofilowane, żeby wyłączyć możliwość działania tej stacji - ocenił Krzysztof Gawkowski.

    +Polityk wyjaśnił, że operatorem obiektu jest państwowa firma Exatel, a stacja to kluczowy hub dostarczający internet do Polski i Ukrainy. Uszkodzenie sprzętu miało na celu odcięcie łączności ukraińskiej armii oraz wywołanie awarii między innymi bankomatów w kraju. Minister zaznaczył jednak, że pomimo pożaru agregatu, nikt nie zgłosił dotąd przerw w dostępie do sieci.

    +Szef resortu cyfryzacji ostrzegł przed nową taktyką stosowaną przez agresora ze wschodu. - Nie czołgi i nie samoloty tutaj wlecą, a będziemy mieli takie działania, które mają wyłączyć internet, doprowadzić, że wody nie ma w kranie, gazu nie ma, nie ma prądu - mówił wicepremier.

    +- Rosjanie wysyłają do Polski bądź wynajmują tutaj, płacąc grube pieniądze, ludzi, którzy mają zbierać dane, wysyłać zdjęcia, pokazywać miejsca infrastruktury krytycznej - tłumaczył polityk, wskazując na celowe podpalenia jako na sprawdzony modus operandi wrogich służb.

    +Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Duszczyk poinformował w radiu TOK FM, że w związku ze zdarzeniem wdrożono standardowe procedury bezpieczeństwa przewidziane dla infrastruktury krytycznej. - Natychmiast po informacji od strażaków pojawili się zarówno policjanci, jak i agenci ABW - przekazał wiceszef MSWiA.

    +Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do komendy Państwowej Straży Pożarnej w Grójcu po godzinie 21.00. Na miejsce skierowano trzy zastępy. Ogień objął obudowę skrzynki zasilającej.

    +- Podjęto natychmiastowe działania w celu ugaszenia pożaru. Po ugaszeniu pożaru działania straży polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia przy pomocy pojazdów pożarniczych oraz oświetleniu terenu działań - powiedział oficer prasowy młodszy kapitan Michał Maroszek.

    +Strażak potwierdził, że w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Dalsze postępowanie w celu ustalenia sprawców i dokładnych przyczyn pożaru prowadzi obecnie policja wspólnie z funkcjonariuszami ABW.