Wicepremier Krzysztof Gawkowski ocenił środowy pożar stacji Starlink na Mazowszu jako celową próbę zakłócenia łączności. – prawdopodobny akt sabotażu. - Wiele wskazuje na to, że pożar stacji Starlinków na Mazowszu to kolejny element wojny hybrydowej... wojny...
±Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski skomentował W środę 23 września wieczorem w stacji TVP Info doniesienia o pożarze naziemnej stacji Starlink Woli Krobowskiej w powiecie grójeckim na Mazowszu. Do zdarzenia doszło w środę wieczorem, a wybuchł pożar naziemnej stacji Starlink. O incydencie jako pierwsze o incydencie poinformowało radio RMF FM. Wicepremier i minister cyfryzacji odniósł się do zdarzenia na antenie TVP Info.
−Szef resortu cyfryzacji ocenił, że incydent nie był przypadkiem. Władze traktują zdarzenie jako celową próbę zakłócenia działania stacji, która stanowi kluczowy hub internetowy zapewniający bezpieczeństwo sieci w regionie. – Wiele wskazuje na to, że pożar stacji Starlinków na Mazowszu to kolejny element wojny hybrydowej – ocenił w czwartek wicepremier.
−Uszkodzona infrastruktura pełni kluczową funkcję w utrzymaniu regionalnej łączności, co potwierdził przedstawiciel rządu.
−– Operatorem tej stacji jest firma Exatel, to jest państwowy operator telekomunikacyjny, który jest jednym z tych elementów zapewniających bezpieczeństwo internetowe, dostarczających internet, przesyłu internetowego przez Polskę, również dla Ukrainy – wyjaśnił Krzysztof Gawkowski.
−Minister ostrzegł przy tym przed rozległymi konsekwencjami ewentualnych, skutecznych awarii tego typu obiektów. Wyłączenie przekaźników doprowadziłoby do znacznych zakłóceń w dostawach internetu, co z kolei uderzyłoby w usługi wykorzystywane przez obywateli, doprowadzając między innymi do awarii bankomatów.
−– Czasami nie zdajemy sobie sprawy, że taki przekaźnik telekomunikacyjny decyduje o tym, czy w jakiejś części Polski, czy Europy, w tym Ukrainy, mamy po prostu internet – podsumował szef Ministerstwa Cyfryzacji.
+- Widać wyraźnie, że te działania sabotażowe były tak sprofilowane, żeby wyłączyć możliwość działania tej stacji - ocenił Krzysztof Gawkowski.
+Polityk wyjaśnił, że operatorem obiektu jest państwowa firma Exatel, a stacja to kluczowy hub dostarczający internet do Polski i Ukrainy. Uszkodzenie sprzętu miało na celu odcięcie łączności ukraińskiej armii oraz wywołanie awarii między innymi bankomatów w kraju. Minister zaznaczył jednak, że pomimo pożaru agregatu, nikt nie zgłosił dotąd przerw w dostępie do sieci.
+Szef resortu cyfryzacji ostrzegł przed nową taktyką stosowaną przez agresora ze wschodu. - Nie czołgi i nie samoloty tutaj wlecą, a będziemy mieli takie działania, które mają wyłączyć internet, doprowadzić, że wody nie ma w kranie, gazu nie ma, nie ma prądu - mówił wicepremier.
+- Rosjanie wysyłają do Polski bądź wynajmują tutaj, płacąc grube pieniądze, ludzi, którzy mają zbierać dane, wysyłać zdjęcia, pokazywać miejsca infrastruktury krytycznej - tłumaczył polityk, wskazując na celowe podpalenia jako na sprawdzony modus operandi wrogich służb.
+Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Duszczyk poinformował w radiu TOK FM, że w związku ze zdarzeniem wdrożono standardowe procedury bezpieczeństwa przewidziane dla infrastruktury krytycznej. - Natychmiast po informacji od strażaków pojawili się zarówno policjanci, jak i agenci ABW - przekazał wiceszef MSWiA.
+Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do komendy Państwowej Straży Pożarnej w Grójcu po godzinie 21.00. Na miejsce skierowano trzy zastępy. Ogień objął obudowę skrzynki zasilającej.
+- Podjęto natychmiastowe działania w celu ugaszenia pożaru. Po ugaszeniu pożaru działania straży polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia przy pomocy pojazdów pożarniczych oraz oświetleniu terenu działań - powiedział oficer prasowy młodszy kapitan Michał Maroszek.
+Strażak potwierdził, że w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Dalsze postępowanie w celu ustalenia sprawców i dokładnych przyczyn pożaru prowadzi obecnie policja wspólnie z funkcjonariuszami ABW.