← Reakcje na alarmy syren
TVP Info · ciche edycje po publikacji · www.tvp.info ↗

Wyją syreny alarmowe i co dalej? „Większość nie wie, jak się zachować”

1 zmiana po publikacji w ciągu 10 min: 5 akapitów zmienionych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 24.09 o 09:00). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

24.09 09:00 24.09 09:10
treść i dopisania 09:10
strona główna w JS — nie mierzymy pozycji
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. Treść

    ±Prof. Tomasz Grzyb, psycholog społeczny, dziekan Dziekan Wydziału Psychologii Uniwersytetu SWPS we Wrocławiu przyznał w rozmowie z PAP, ocenił, że większość z nas kompletnie nie wie, jak się zachować, gdy wyją syreny.

    ±– Syrena alarmowa dla większości z nas nie jest znakiem czegokolwiek. Warszawiacy wiedzą, że syreny wyją 1 sierpnia o godz. 17, 17:00, w innych miejscach mogą się kojarzyć z Ochotniczą Strażą Pożarną. Zwracają uwagę, ale nie niosą informacji: co właściwie powinienem teraz zrobić? – mówi profesor w rozmowie z Mirą Suchodolską.

    ±Co robić zatem, zatem robić, gdy zagrożenie już się pojawia? Jak podkreśla Tomasz Grzyb, kiedy zagrożenie pojawi się po raz pierwszy, prawdopodobnie będziemy potwornie rozemocjonowani. – A jeśli nie będziemy wiedzieli, co robić i w którą stronę biec, zaczniemy naśladować ludzi wokół nas. To jest jakiś sposób funkcjonowania i w wielu przypadkach daje szansę przetrwania, ale dużo lepiej wiedzieć, co robić, niż ślepo podążać za tłumem.

    ±Jego zdaniem, zdaniem to nie jest czas na wymyślanie nowych form zachowania ani zastanawianie się, czy tu będzie lepiej, czy tam bezpieczniej. – To jest czas na wykonywanie poleceń. Dlatego tak istotne jest stworzenie systemu, w którym ktoś będzie te polecenia wydawał, a my będziemy chcieli go słuchać.

    ±Z tym że zdaniem psychologa, to Zdaniem eksperta musi to być jednak jedno konkretne źródło. – Proszę sobie wyobrazić, co się stanie, jeśli każdy samorząd zacznie tworzyć własną aplikację do komunikowania się z mieszkańcami. Powstanie niesłychany bałagan. Potrzebujemy jednego systemu, któremu ufamy i który nie jest nadużywany, tak jak stało się to na przykład z alertami RCB.