±Policjanci szybko ustalili, że uciekał przed nimi 13-latek, a elektryczny jednoślad nie był dopuszczony do ruchu, nie miał też policy polisy OC. Kolejnym zaskoczeniem były tablice motocykla – okazało się, że choć nie były prawdziwe, to zawierały numery autentycznego motocykla o pojemności 600 cm3.
±Pojazd trafił na policyjny parking, a na miejsce wezwano ojca chłopca. Nastolatek usłyszał zarzuty niezatrzymania się do kontroli drogowej, używania przerobionej tablicy rejestracyjnej, kierowania bez wymaganych uprawnień oraz jazdę bez włączonych świateł. Dorosłemu za samo niezatrzymanie się do kontroli drogowej groziłoby 5 lat więzienia. Taka sama kara przewidywana jest za używanie przerobionej tablicy rejestracyjnej. Sprawą 13-latka zajmie się sąd rodzinny.