← Atak nożownika w klasztorze w Jarosławiu
WP · zmienił nagłówek po publikacji · wiadomosci.wp.pl ↗

Wtargnął do opactwa z nożem. Dramatyczna relacja siostry: zaczął po prostu zabijać

Rzucił się na nożownika, nie przeżył. Przełożona benedyktynek o ataku w Jarosławiu

5 zmian po publikacji w ciągu 1 h 50 min: nagłówek raz, lead 2 razy, 12 akapitów zmienionych, 4 usunięte, 9 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (6 zapisów, pierwszy 24.09 o 12:40). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

24.09 12:25 24.09 14:30
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 5 zapisów ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. Treść

    ±Zakonnica potwierdza, że nie żyje jeden z kapłanów posługujących w tamtejszym kościele. Kolejny zmarł po południu. Stan innych poszkodowanych również jest bardzo poważny.

    ±- Widoczny był atak na kapłanów, bo trzech z nich zostało rannych, dwóch było w ciężkim stanie. Jeden zmarł, nie udało się uratować mu życia, a kolejny ma bardzo wielkie obrażenia. To ksiądz Marek, dyrektor formacji kultury chrześcijańskiej, on jest w ciężkim stanie - mówi przełożona, jeszcze przed informacją o śmierci drugiego duchownego. przełożona.

  2. 24.09
    2 akapity zmienione · 1 akapit usunięty
    Treść

    ±Zakonnica potwierdza, że nie żyje jeden z kapłanów posługujących w tamtejszym kościele. Kolejny zmarł po południu. Stan innych poszkodowanych również jest bardzo poważny.

    ±- Widoczny był atak na kapłanów, bo trzech z nich jest zostało rannych, dwóch było w ciężkim stanie. Jeden zmarł, nie udało się uratować mu życia, a kolejny ma bardzo wielkie obrażenia. To ksiądz Marek, dyrektor formacji kultury chrześcijańskiej, on jest w ciężkim stanie - mówi przełożona. przełożona, jeszcze przed informacją o śmierci drugiego duchownego.

    Szpital potwierdza, że jeden z poszkodowanych nie żyje.

  3. 24.09
    nagłówek · lead · 1 akapit zmieniony
    Nagłówek

    Wtargnął do opactwa z nożem. Dramatyczna relacja siostry: zaczął po prostu zabijać Rzucił się na nożownika, nie przeżył. Przełożona benedyktynek o ataku w Jarosławiu

    Lead

    - Pan, który wtargnął Ktoś uciekał z nożem, zaczął kawiarenki i próbował zamknąć drzwi kościoła. Mężczyzna z nożem wszedł innymi. - Zaczął po prostu zabijać - mówi WP siostra Barbara Dendor, przełożona benedyktynek w Jarosławiu. Napastnika nikt w opactwie nie znał. Według zakonnicy przyszedł w krótkich... Jarosławiu, opisując pierwsze...

    Treść

    ±- Pierwszy atak był w kawiarence. Ktoś uciekł, chciał zamknąć drzwi do kościoła, więc przeszedł innymi drzwiami. Kapłan, który tam był, rzucił się na niego, a jak upadł, to ten jeszcze go nożem... Przebił..., nożem… Przebił, przebił mu płuca i to ten ksiądz nie żyje - opowiada zrozpaczona siostra Dendor.

  4. 24.09
    lead · 6 akapitów zmienionych · 3 akapity usunięte · 9 akapitów dopisanych
    Lead

    – Wtargnął - Pan, który wtargnął z nożem, zaczął po prostu zabijać – opowiada w rozmowie z Wirtualną Polską - mówi WP siostra Barbara Dendor, przełożona klasztoru benedyktynek w Jarosławiu. W wyniku ataku nożownika jeden ksiądz zmarł, a... Napastnika nikt w opactwie nie znał. Według zakonnicy przyszedł w krótkich...

    Treść

    ± - Pierwszy atak był w kawiarence. Ktoś uciekł, chciał zamknąć drzwi do kościoła, więc przeszedł innymi drzwiami. Kapłan, który tam był, rzucił się na niego, a jak upadł, to ten jeszcze go nożem... Przebił..., przebił mu płuca i to ten ksiądz nie żyje - opowiada nam zrozpaczona o pierwszych chwilach ataku siostra Dendor.

    ±Przełożona zakonu potwierdziła, Zakonnica potwierdza, że ofiarą śmiertelną jest nie żyje jeden z kapłanów pracujących posługujących w tamtejszym kościele. Sytuacja Stan innych poszkodowanych również jest bardzo poważna. poważny.

    ± - Widoczny był atak na kapłanów, bo trzech z nich jest rannych, dwóch było w ciężkim stanie. Jeden zmarł, nie udało się uratować mu życia, a kolejny ma bardzo wielkie obrażenia. To ksiądz Marek, dyrektor formacji kultury chrześcijańskiej, on jest w ciężkim stanie – poinformowała zakonnica. - mówi przełożona.

    ±Przełożona zapytana o ewentualne powiązania napastnika ze społecznością zakonną stanowczo zaprzeczyła, by był to ktoś znajomy. – - Nie, to przypadkowy pan. Nie znamy go. Wyglądał jak szaleniec, w krótkich spodenkach i krótkiej koszulce, mimo że dzisiaj było zimno – opisała podejrzanego siostra. - opisuje podejrzanego.

    ±Wydarzenie to wstrząsnęło całą społecznością opactwa, w którym funkcjonuje również przedszkole. – - Nie czujemy się bezpieczni. Można powiedzieć, że to jest atak też na nas, na to miejsce, gdzie wspólnie tworzymy to opactwo. Jesteśmy w wielkim bólu – dodała - mówi siostra Barbara Dendor, informując jednocześnie, że sytuacja w placówce edukacyjnej została opanowana. Dendor.

    ± - Dzieci są spokojne, bezpieczne. Wiedzą, że są jakieś szkolenia. Rodzice dopytują, ale uspokajamy sytuację. Przedszkole jest po stronie sióstr, więc ten główny atak wydarzył się gdzie indziej – doprecyzowała. - mówi zakonnica.

    W czwartek 24 września 2026 r. rano na terenie Klasztoru Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu rozegrał się dramat. 31-letni obywatel Ukrainy zaatakował nożem osoby przebywające w ośrodku. Wirtualna Polska skontaktowała się z przełożoną klasztoru, siostrą Barbarą Dendor, która opowiedziała o przebiegu zdarzenia.

    Z informacji przekazanych przez siostrę Barbarę Dendor wynika, że atak miał miejsce w części opactwa przeznaczonej dla księży, konkretnie na terenie Ośrodka Formacji Kultury Chrześcijańskiej Kościoła Świętego Mikołaja i Stanisława.

    Na miejsce tragedii błyskawicznie ściągnięto funkcjonariuszy policji oraz przedstawicieli lokalnych władz, w tym burmistrza i wojewodę. Trwa śledztwo, które ma wyjaśnić motywy działania napastnika. Z informacji podanych przez Komendę Powiatową Policji w Jarosławiu wynika, że w wyniku tego krwawego ataku ucierpiało łącznie pięć osób – czterech mężczyzn i jedna kobieta, z czego trzech poszkodowanych przewieziono do szpitala z bardzo poważnymi obrażeniami. Teren opactwa został całkowicie zabezpieczony i poddany dokładnym oględzinom.

    +W czwartek 24 września rano na terenie opactwa w Jarosławiu (woj. podkarpackie) 31-letni obywatel Ukrainy zaatakował nożem osoby przebywające w ośrodku przy kościele. Według Komendy Powiatowej Policji w Jarosławiu ucierpiało pięć osób - czterech mężczyzn i kobieta. Napastnik został zatrzymany.

    +Wirtualna Polska rozmawiała z przełożoną klasztoru benedyktynek siostrą Barbarą Dendor. Jak relacjonuje, atak miał miejsce w części opactwa przeznaczonej dla księży, na terenie Ośrodka Formacji Kultury Chrześcijańskiej.

    +Szpital potwierdza, że jeden z poszkodowanych nie żyje.

    +- Mogę potwierdzić, że część osób poszkodowanych w ataku na klasztor w Jarosławiu trafiła do naszego szpitala - mówi WP Łukasz Jerema, dyrektor Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu.

    +- Niestety jeden pacjent zmarł na SOR-ze. Miał bardzo liczne rany kłute i cięte w obrębie klatki piersiowej i brzucha. Ten pacjent się wykrwawił, po czym zatrzymało się jego serce. Reanimacja nie przyniosła skutku. Dwóch innych pacjentów, którzy ucierpieli w tym ataku, jest obecnie operowanych. Również i oni są bardzo poważnie ranni. Napastnik także i im zadał liczne rany ostrym narzędziem w brzuch i klatkę piersiową.

    +Zapytana, czy napastnik miał jakiekolwiek związki ze wspólnotą zakonną, siostra Dendor stanowczo zaprzecza.

    +Na miejsce szybko przyjechała policja, a także burmistrz i wojewoda. Teren opactwa został zabezpieczony, trwają oględziny. Śledztwo ma wyjaśnić, co kierowało napastnikiem.

    +Atak wstrząsnął całą wspólnotą opactwa, przy którym działa również przedszkole. Siostra Dendor zapewnia, że sytuacja w placówce jest opanowana.

    +Nie ukrywa jednak, że wspólnota straciła poczucie bezpieczeństwa.

  5. Treść

    ±- Pierwszy atak był w kawiarence. Ktoś uciekł, chciał zamknąć drzwi do kościoła, więc przeszedł innymi drzwiami. Kapłan, który tam był, rzucił się na niego, a jak upadł, to ten jeszcze go nożem... Przebił... , Przebił..., przebił mu płuca i to ten ksiądz nie żyje - opowiada nam zrozpaczona o pierwszych chwilach ataku siostra Dendor.