← Ustalenia biegłych w procesie Sebastiana M.
o2 · ciche edycje po publikacji · www.o2.pl ↗

Biegli o przebiegu wypadku Sebastiana M. Ujawnili jego realną prędkość

1 zmiana po publikacji w ciągu 4 min: lead raz, 5 akapitów zmienionych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 24.09 o 13:02). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

24.09 12:50 24.09 13:06
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. 24.09
    lead · 5 akapitów zmienionych
    Lead

    Zespół biegłych, który stworzył ekspertyzę ws. wypadku Sebastiana M. M., nie ma wątpliwości, że to kierowca BMW uderzył w osobową Kię. W trakcie zeznań jeden z ekspertów przyznał, że nigdy nie miał do czynienia z...

    Treść

    ±W poniedziałek (21 września), na ostatniej rozprawie z udziałem świadków podczas procesu Sebastiana M. przed Sądem Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim zeznawali biegli, którzy przygotowywali opinie dotyczącą dotyczące przebiegu wypadku.

    ±Na bazie m.in. tej opinii Prokuratura Okręgowa w Katowicach skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Sebastianowi M. 35-latek oskarzony oskarżony jest o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Z materiału dowodowego wynika, że M. jechał z prędkością ponad 300 km/h i uderzył w osobową Kię.

    ±Japońskie auto stanęło w płomieniach. W wypadku zginęła trzyosobowa rodzina: dwójka rodziców rodzice i niespełna 5-letnie dziecko.

    ±Sebastian M. próbował przez cały proces podważać przebieg wypadku, który wskazuje prokuratura. Negował prędkość (twierdził, że jechał od 170 do 200 km/h) i zrzucał winę na kierowcę KIi Kii (próbował narzucić tezę, że to tragicznie zmarły mężczyzna wyjechał mu na pas, a do tego jechał na kole dojazdowym).

    ±Zeznający przed sądem biegli Marek Długosz, Jakub Curyło i Bogusław Ślezia odnieśli się do tych wątpliwości, które podnosił M. i jego obrona.