+W programie polityk został także zapytany o słowa Radosława Sikorskiego. Szef polskiego MSZ stwierdził, że według uzyskanych przez niego informacji "Rosja szykuje coś dużego w tym roku". Tomasz Siemoniak zastrzegł, że nie może zdradzić o czym rozmawiał z szefem CIA, gdyż "to, co jest między służbami, to jest po prostu między służbami".
+- Rosja robi dostatecznie złe rzeczy, mówiliśmy o tym przed chwilą, o intensyfikacji działań wobec Ukrainy, o uderzaniu w przejścia graniczne, czyli to już jest bezpośrednie sąsiedztwo Polski, żeby móc to nazwać, że Rosja robi coś dużego i tutaj granicy dla nich nie ma - zauważył.
+- Dywersje, których Rosja się dopuściła na terytorium Polski, rakieta która przeleciała, noc dronów rok temu, zabójstwo w Białej Podlaskiej. To wszystko jest w arsenale działań Rosji - wyliczał Siemoniak.
+Odnosząc się do trwającej inwazji Rosji na Ukrainę minister zauważył też, że "do pokoju jest bardzo daleko i Rosja nie chce absolutnie pokoju".
+- Rosja ma poczucie, że uzyskała przewagę, bo Ukraina nie ma czym się bronić, bo Rosja ma drony odrzutowe, na które Ukraina póki co nie ma jeszcze obrony. W związku z tym ta eskalacja, te ciągłe naloty w dzień, to jest zupełnie nowy sposób działania. On pokazuje, że Rosja ma duży zapas rakiet, dronów. W związku z tym należy się liczyć z tym, że Rosja może eskalować to na terytoria innych państw - ostrzegał polityk.
+- Nikt nie powie tutaj niczego konkretnego, ja też nie powiem niczego konkretnego. Natomiast w każdym państwie, w Polsce, w Danii czy gdzie indziej, władze muszą być przygotowane zawsze na najgorsze scenariusze. Jak one się nie wydarzą to bardzo dobrze, natomiast poważnie należy się liczyć z tym, że Rosja, która prowadzi taką politykę, że napada na inne państwa, napadła na Ukrainę, pogwałciła prawo międzynarodowe, może to zrobić raz, drugi, trzeci i czwarty - podsumował Siemoniak.