← Nowe fakty w sprawie zabójstwa Mai z Mławy
WP · ciche edycje po publikacji · wiadomosci.wp.pl ↗

Pojechaliśmy do Mławy. Rodzina Bartosza G. zapowiada nowe fakty ws. zabójstwa Mai

2 zmiany po publikacji w ciągu 1 h 50 min: 7 akapitów zmienionych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 24.09 o 20:21). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

24.09 20:05 24.09 22:10
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. Treść

    ±– Jest tyle hejtu i nieprawdziwych informacji w internecie, że nie chciałbym w tym momencie uczestniczyć w tej dyskusji. Zostawmy to sądowi, to już niedługo – dodał dziadek ze skargą w głosie. Odnosi się również do ostatnich doniesień dotyczących Elżbiety G., matki oskarżonego, w tym informacji o rzekomym zleceniu zabójstwa. Twierdzi, że te informacje są przesadzone, "wręcz śmieszne".

    ±Według ich relacji Katarzyna G. miała grozić obu mężczyznom mężczyznom, a jak ujawnił Polsat także zlecić ich zabójstwo. Podczas rozmowy telefonicznej z inną osobą miała powiedzieć: "Najpierw zginie Kowalski, potem Kasprzyk, a potem popełnię samobójstwo". Nagranie tej rozmowy trafiło do prokuratury. Mimo to wcześniejsze postępowanie dotyczące gróźb zostało umorzone. Jak informowano, jednym z powodów była ocena, że groźba nie została skierowana bezpośrednio do pokrzywdzonych.

  2. Treść

    ±Matka Bartosza G., Elżbieta Katarzyna G., została we wtorek zatrzymana w związku z podejrzeniem naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza policji podczas czynności przeszukania w jej mieszkaniu. Czynności te miały związek z ponownie podjętym postępowaniem dotyczącym gróźb karalnych wobec dr. Wojciecha Kasprzyka, pełnomocnika rodziny ofiary, oraz jej ojca Jarosława Kowalskiego.

    ±Według ich relacji Elżbieta Katarzyna G. miała grozić obu mężczyznom. mężczyznom zlecić ich zabójstwo. Podczas rozmowy telefonicznej z inną osobą miała powiedzieć: "Najpierw zginie Kowalski, potem Kasprzyk, a potem popełnię samobójstwo". Nagranie tej rozmowy trafiło do prokuratury. Mimo to wcześniejsze postępowanie dotyczące gróźb zostało umorzone. Jak informowano, jednym z powodów była ocena, że groźba nie została skierowana bezpośrednio do pokrzywdzonych.

    ±Z Elżbietą Katarzyną G., która po zatrzymaniu opuściła policyjny areszt, nie udało nam się porozmawiać. Jej firma była zamknięta, a w domu nikt nie otworzył nam drzwi.

    ±O Elżbiecie Katarzynie G. rozmawialiśmy natomiast z sąsiadami rodziny. – Zwłaszcza Elżbieta Ona ma gwałtowne usposobienie. Wie pan, jedno krzywe spojrzenie, coś jej nie przypasowało i potrafiła zrugać człowieka. Tak że ja nie radzę panu samemu iść na rozmowę, bo może pan dostać w łeb – ostrzegła jedna z sąsiadek.

    ±– Elżbieta pogrążyła Pogrążyła się w rozpaczy zmieszanej z nienawiścią do świata. To jest niczym choroba – mówiła inna sąsiadka. Jak dodawała, ojciec Bartosza G. nie angażował się w sprawę w podobnym stopniu. – Nikt z nas nie słyszał, żeby zabierał głos czy coś w tym stylu – powiedzieli nam sąsiedzi.