← Podwyżki wynagrodzeń w NBP
WP · ciche edycje po publikacji · wiadomosci.wp.pl ↗

Glapiński chce podwyżki. Tyle może zarabiać

1 zmiana po publikacji w ciągu 4 h 30 min: 4 akapity zmienione.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 25.09 o 11:30). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

25.09 11:15 25.09 16:00
treść i dopisania 16:00
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. Treść

    ±Tyle zarabiają marszałkowie i premier, ale tam, gdzie oni kończą, tam finanse prezesa dopiero się zaczynają. Bo do każdej pensji wynikającej z rozporządzenia, rozporządzenia prezesowi automatycznie przysługuje premia, która jest większa od pensji, bo to 130 proc. pensji. Dlatego w tym roku jego łączne wynagrodzenie miesięczne to prawie 59 tys. zł.

    ±Ale to jeszcze nie koniec, bo oprócz miesięcznych automatycznych premii, premii prezesowi przysługują kwartalne nagrody, które wynoszą od 3 miesięcznych wynagrodzeń w I kwartale do 4,5 za czwarty kwartał. W efekcie suma rośnie do oszałamiających dla przeciętnego Polaka rozmiarów. W zeszłym roku roczne zarobki prezesa Glapińskiego wyniosły 1 mln 591 tys., a w tym będzie to 1 mln 640 tys.

    ±Ale to pierwszy krok, bo podwyżka miałaby wejść w życie już od października, więc ostatni kwartał będzie dla prezesa podwyżkowy, a z kolei od początku roku w górę idą pensje dla całej budżetówki. Ta podwyższa podwyżka także obejmie prezesa – zsumowana podwyżka jego pensji w przyszłym roku to 12 proc. – podkreśla Grzegorz Osiecki.

    ±Przy okazji Adam Glapiński proponuje podwyżki dla pierwszego zastępcy prezesa – funkcji, na której jest teraz wakat – oraz wiceprezesa, gdzie którego kadencja Adama Lipińskiego kończy się w listopadzie, a to oznacza z automatu podwyżki dla członków RPP. Choć akurat one nie będą tak duże, jak prezesa.