±Tyle zarabiają marszałkowie i premier, ale tam, gdzie oni kończą, tam finanse prezesa dopiero się zaczynają. Bo do każdej pensji wynikającej z rozporządzenia, rozporządzenia prezesowi automatycznie przysługuje premia, która jest większa od pensji, bo to 130 proc. pensji. Dlatego w tym roku jego łączne wynagrodzenie miesięczne to prawie 59 tys. zł.
±Ale to jeszcze nie koniec, bo oprócz miesięcznych automatycznych premii, premii prezesowi przysługują kwartalne nagrody, które wynoszą od 3 miesięcznych wynagrodzeń w I kwartale do 4,5 za czwarty kwartał. W efekcie suma rośnie do oszałamiających dla przeciętnego Polaka rozmiarów. W zeszłym roku roczne zarobki prezesa Glapińskiego wyniosły 1 mln 591 tys., a w tym będzie to 1 mln 640 tys.
±Ale to pierwszy krok, bo podwyżka miałaby wejść w życie już od października, więc ostatni kwartał będzie dla prezesa podwyżkowy, a z kolei od początku roku w górę idą pensje dla całej budżetówki. Ta podwyższa podwyżka także obejmie prezesa – zsumowana podwyżka jego pensji w przyszłym roku to 12 proc. – podkreśla Grzegorz Osiecki.
±Przy okazji Adam Glapiński proponuje podwyżki dla pierwszego zastępcy prezesa – funkcji, na której jest teraz wakat – oraz wiceprezesa, gdzie którego kadencja Adama Lipińskiego kończy się w listopadzie, a to oznacza z automatu podwyżki dla członków RPP. Choć akurat one nie będą tak duże, jak prezesa.