Lead
Do Prokuratury Krajowej wpłynęło zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przez Rzecznika Praw Dziecka przestępstwa przekroczenia uprawnień i fałszywego oskarżenia w związku z interwencją dotyczącą rodziny z warszawskiej Białołęki. rzeczniczkę praw dziecka Monikę Horny-Cieślak. To po burzy, która wybuchła wokół jej niedawnej interwencji. Zawiadomienie zostanie rozpoznane przez Prokuraturę Okręgową w Szczecinie. dotyczy m.in. podejrzenia przekroczenia uprawnień, ale nie tylko.
Treść
±Przypomnijmy, W środę portal Zero.pl opisał jedną z interwencji rzeczniczki praw dziecka, po której — której, pomimo sprzeciwu sądu oraz policji — policji, rodzicom odebrano dwoje dwójkę dzieci i umieszczono je w domu dziecka. Powodem miało być krzyknięcie przez matkę na wbiegającego na ulicę potomka i kilka wulgaryzmów skierowanych w stronę Moniki Horny-Cieślak. Niektórzy politycy po tej interwencji domagali się odwołania rzeczniczki.
−Informacja o zawiadomieniu pojawiła się na profilu Prokuratury Krajowej w serwisie X.
+Zawiadomienie zostanie rozpoznane przez Prokuraturę Okręgową w Szczecinie.
+Do Prokuratury Krajowej wpłynęło zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przez Rzecznika Praw Dziecka przestępstwa przekroczenia uprawnień i fałszywego oskarżenia w związku z interwencją dotyczącą rodziny z warszawskiej Białołęki
+— czytamy w komunikacie Prokuratury Krajowej opublikowanym na platformie X.
+Sąd nakazał jednak, aby dzieci wróciły do domu. Swoją decyzję uzasadnił tym, że działania wobec rodziny "mogą nosić wyraźne znamiona przemocy instytucjonalnej" i były "rażąco nieproporcjonalne do zaistniałego zdarzenia".
+Do sytuacji odnieśli się członkowie klubu Rozwój Plus. Marcin Horała we wpisie na platformie X określił rzeczniczkę praw dziecka Monikę Hornę-Cieślak mianem "niebezpiecznej kobiety" i zapowiedział, że klub Rozwój Plus złoży wniosek o jej odwołanie. Podobne działania w sprawie odwołania rzeczniczki zapowiedzieli również lider Konfederacji, a także członkowie partii PiS.
+Do sprawy odniosła się również sama główna zainteresowana.
+Nie zgadzam się na marginalizowane przemocy wobec dzieci i każdym takim zachowaniom będę się stanowczo sprzeciwiać
+— napisała Monika Horna-Cieślak.
+Rzeczniczka praw dziecka twierdzi, że była "świadkiem stosowania przemocy fizycznej i psychicznej wobec kilkuletnich dzieci w miejscu publicznym". Dlatego postanowiła wezwać policję.