+Organizatorzy ogłosili tuż po triumfie Polaków. To jeszcze nie jest koniec, otwiera się w nowym oknie
+Szkoleniowiec naszej kadry z kolei bardzo docenił jakość, którą na parkiet wniósł jego niezawodny "żołnierz" - Kamil Semeniuk. Dla przyjmującego nie ma sytuacji, którym by nie podołał i po raz kolejny nie zawiódł swojego mentora.
+- Na końcu wiedziałem, że Semen-maszyna, który za każdym razem, gdy musi grać, jest gotowy. Myślę, że to właśnie on był decydujący w trzecim secie. Odrobiliśmy straty, wróciliśmy do meczu i wygraliśmy łatwiej niż dwa pierwsze sety - powiedział szkoleniowiec.