±– Byłam na przystanku autobusowym, widziałam, jak mama w sposób wulgarny, agresywny zachowuje się wobec swojego dziecka, szarpie tym dzieckiem. Kiedy zareagowałam i podeszłam, pytając, czy mogę pomóc, pani cały czas kontynuowała agresję i wyzwiska wobec swojego dziecka. Zrobiłam interwencję w tym zakresie, ponieważ to nie jest sytuacja normalna, kiedy małe dziecko jest w taki sposób traktowane na ulicy – mówiła relacjonowała gościni Aleksandry Pawlickiej. Poinformowała, że posiada nagrania z tego zdarzenia.
+Portal Zero.pl, powołując się na słowa sądu rodzinnego, podał, że podjęte przez RPD działania „mogą nosić wyraźne znamiona przemocy instytucjonalnej”, a „machina państwowa i urzędowa została tu uruchomiona w sposób rażąco nieproporcjonalny do zaistniałego zdarzenia”.
+– Jeżeli sąd miał jakiekolwiek zarzuty do mojego działania, mógł zawiadomić prokuraturę – powiedziała gościni Aleksandry Pawlickiej, podkreślając, że postanowienia sądów rodzinnych dotyczą rodzin, a nie organów konstytucyjnych.