+Pierwsza połowa nie przyniosła wielu powodów do zadowolenia polskim kibicom. Gospodarze próbowali przejąć inicjatywę, ale ich akcje często kończyły się jeszcze przed wejściem w pole karne Bośniaków. Goście również nie byli szczególnie groźni, dlatego długo brakowało sytuacji, które mogłyby zmienić wynik. Polacy stracili przy tym Jakuba Kamińskiego. Skrzydłowy z powodu urazu musiał opuścić boisko już w 24. minucie, a jego miejsce zajął Nicola Zalewski. Najlepszą okazję przed przerwą biało-czerwoni stworzyli pod koniec pierwszej połowy. Robert Lewandowski dobrze utrzymał się przy piłce, a następnie dograł ją do Sebastiana Szymańskiego. Pomocnik oddał mocny strzał z kilku metrów, ale wprost w Martina Zlomislicia. Jak się później okazało, był to jedyny celny strzał obu zespołów w pierwszych 45 minutach.
+Po zmianie stron Jan Urban zdecydował się na dwie roszady. Na boisku pojawili się Przemysław Frankowski i debiutujący w seniorskiej reprezentacji Wiktor Nowak. Szczególnie wejście tego drugiego dało polskiej drużynie więcej energii. Biało-czerwoni zaczęli częściej dochodzić do sytuacji. Najpierw mocno z prawej strony uderzył Matty Cash, a Zlomislić odbił piłkę przed siebie. Do dobitki dopadł Szymański, lecz przegrał pojedynek z bramkarzem Bośni i Hercegowiny. Chwilę później swoją szansę miał Nowak. Debiutant zdecydował się na uderzenie z dystansu, ale piłka przeleciała nieznacznie obok bramki. Polacy mieli inicjatywę, jednak nadal brakowało im skuteczności w decydujących momentach.
+W 78. minucie na PGE Narodowym zrobiło się bardzo nerwowo. Po rzucie rożnym piłka wleciała do polskiej bramki, a początkowo sędzia uznał gola. Po chwili zmienił jednak decyzję, dopatrując się faulu na Marcinie Bułce. To nie był koniec emocji. W końcówce obie drużyny miały jeszcze swoje możliwości, ale żadnej nie udało się przechylić szali na swoją stronę. Już w doliczonym czasie gry bardzo ważną interwencją popisał się Zlomislić, który zatrzymał uderzenie Piotra Zielińskiego.
+Ostatecznie spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Polska rozpoczęła więc Ligę Narodów od podziału punktów.