Treść
+Przed wyścigiem w Kanadzie Polka była typowana jako faworytka do sukcesu razem z Dominiką Włodarczyk. Polskę w Kraju Klonowego Liścia reprezentowały również Marta Lach, Marta Jaskulska i Kaja Rysz.
+Na 28 kilometrów przed metą w ścisłej czołówce znajdowały się dwie zawodniczki Biało-Czerwonych: właśnie te najwyżej notowane. Prowadziła Demi Vollering. Specyfika wymagającego podjazdu Camilien-Houde uformowała ucieczkę.
+Liderkę z Holandii goniło osiem kolarek, w tym Niewiadoma-Phinney i Włodarczyk. Bardziej doświadczona z Polek przypuściła mocny atak i wkroczyła na wirtualne trzecie miejsce. 25-letnia Włodarczyk miała w tej fazie trudności i wypadła z grona najlepszych.
+Elisa Longo Borghini i Niewiadoma-Phinney dogoniły Holenderkę na 17 kilometrów przed metą. W końcu to Włoszka wyszła na prowadzenie. Około 10 kilometrów przed końcem jechała już jednak nieco wycofana: traciła około 7 sekund do Vollering, a Polka zajmowała w tamtym momencie drugą pozycję.
+Pod koniec wyścigu rozpoczęła się wybitna walka Holenderki z Niewiadomą-Phinney. Obie zawodniczki co jakiś czas wymieniały się prowadzeniem i nie chciały odpuścić. W samej końcówce triumfatorka tegorocznego Tour de France Femmes bardzo mocno przyspieszyła i użyła ostatków swoich sił, ale to nie wystarczyło. Vollering utrzymała prowadzenie i pierwszy raz w karierze została mistrzynią świata. Do Polki powędrowała srebro, a brąz zgarnęła Longo Borghini.
+Zobacz podcast TVP.Info: Mundial stracony, styl nieodnaleziony. Co dalej z polską kadrą?