← Umorzenie śledztwa przeciwko Lechowi Wałęsie
Niezależna · zmienił nagłówek po publikacji · niezalezna.pl ↗

″Wybaczcie mi, nie mam wyboru″. Wałęsa reaguje na analfabetyzm i umorzenie śledztwa | Niezalezna.pl

″Analfabetyczny debilizm″. Wałęsa reaguje na umorzenie śledztwa ws. teczek ″Bolka″ | Niezalezna.pl

1 zmiana po publikacji w ciągu 40 min: nagłówek raz, lead raz, 3 akapity zmienione, 5 usuniętych, 7 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 27.09 o 12:50). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

27.09 12:40 27.09 13:30
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 27.09
    nagłówek · lead · 3 akapity zmienione · 5 akapitów usuniętych · 7 akapitów dopisanych
    Nagłówek

    ″Wybaczcie mi, nie mam wyboru″. ″Analfabetyczny debilizm″. Wałęsa reaguje na analfabetyzm i umorzenie śledztwa ws. teczek ″Bolka″ | Niezalezna.pl

    Lead

    To prawda. Miałem wtedy ograniczone możliwości tworzenia pisemnego, ale to ten debilizm, to lekceważenie Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie składania fałszywych zeznań przez bezpiekę i komunę pozwalało mi realizować ni Lecha Wałęsę. Powód? Według śledczych w latach 70. były prezydent "słabo czytał", a do

    Treść

    ±– To prawda. Miałem wtedy ograniczone możliwości tworzenia pisemnego, ale to ten debilizm, to lekceważenie przez bezpiekę i komunę pozwalało mi realizować nierealne problemy - przyznał były prezydent i były przewodniczący NSZZ Solidarność Lech Wałęsa, odnosząc się do głośnej decyzji śledczych.

    ±- – Teraz wykorzystują to, co powiedziała prokuratura. Że w tamtym czasie nie mogłem napisać takich tekstów. Że w tamtym czasie był analfabetyczny debilizm, który powstał, bo przez ponad 10 lat nie miałem w ręku długopisu - mówił.

    ±Zarzut dotyczył przesłuchania Lecha Wałęsy z 13 kwietnia 2016 roku w sprawie autentyczności dokumentów odnalezionych w domu wdowy po gen. Czesławie Kiszczaku. Wałęsie okazano wówczas odręczne dokumenty z teczek dotyczących tajnego współpracownika SB o pseudonimie „Bolek”. Były na nich podpisy „Bolek” lub „Lech Wałęsa”. Wałęsa zaprzeczył, że sporządził lub podpisał większość z nich, przyznając autorstwo jednego dokumentu., nich.

    −W czwartek Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła śledztwo przeciwko Lechowi Wałęsie. Byłemu prezydentowi stawiano zarzut składania fałszywych zeznań w sprawie dotyczącej autentyczności tzw. teczek Kiszczaka - poinformował zastępca Prokuratora Okręgowego w Warszawie prok. Wojciech Sitek.

    −Prokurator Małgorzata Szeroczyńska która podpisała się pod umorzeniem, zakwestionowała opinie biegłych z zakresu badania pisma z Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Jana Sehna w Krakowie. Ci jednoznacznie ustalili, że większość podpisów została sporządzona przez byłego prezydenta.

    −Jak podważono linię biegłych? Z Wałęsy - także w czasie, kiedy pełnił funkcję przewodniczącego Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego "Solidarność" - zrobiono… analfabetę.

    −Sprawa była szeroko komentowana. W niedzielę przed południem głos w sprawie zabrał sam zainteresowany.

    −- To prawda - potwierdził. Tłumaczył, że „miał wtedy ograniczone możliwości tworzenia pisemnego, ale to ten debilizm, to lekceważenie przez bezpiekę i komunę” pozwalało mu realizować „nierealne problemy”.

    +Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie składania fałszywych zeznań przez Lecha Wałęsę. Powód? Według śledczych w latach 70. były prezydent "słabo czytał", a dokumenty mieli pisać za niego inni. Sam Wałęsa postanowił skomentować te rewelacje. "W tamtym czasie był analfabetyczny debilizm, który powstał, bo przez ponad 10 lat nie miałem w ręku długopisu" – oświadczył TW "Bolek", próbując przekuć swoje braki w edukacji w atut w walce z komuną.

    +Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła śledztwo przeciwko Lechowi Wałęsie. Postępowanie dotyczyło składania przez byłego prezydenta fałszywych zeznań w kwestii autentyczności dokumentów z tzw. teczek Kiszczaka – w tym teczki personalnej i teczki pracy tajnego współpracownika SB o pseudonimie "Bolek".

    +Choć biegli z Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Jana Sehna w Krakowie uznali wcześniej, że większość podpisów pod doniesieniami została sporządzona przez byłego prezydenta, prokuratura uznała, że... nie ma stuprocentowej pewności co do autorstwa długich tekstów.

    +Jak przekazał prok. Wojciech Sitek, Wałęsa w latach 70. nie sporządzał długich rękopisów, bo w tamtym okresie - uwaga - "nie posługiwał się pismem i słabo czytał", a dokumenty, pod którymi się podpisywał, były pisane dla niego przez inne osoby. Z tego powodu prokuratura uznała, że nie można porównywać krótkich podpisów z wielostronicowymi donosami.

    +Do argumentacji o swoim rzekomym analfabetyzmie, która stała się podstawą do umorzenia mu sprawy, postanowił odnieść się sam zainteresowany w opublikowanym nagraniu wideo.

    +– Miałem się nie odzywać, ale moi wrogowie i Polski nadal niszczą polskie sukcesy i brudzą mój życiorys. Wybaczcie mi, ale nie mam wyboru. Zobaczcie, co oni wyprawiają. Nazywają mnie debilem i różnymi wyzwiskami

    +Na koniec Wałęsa spróbował przekuć swoje problemy z pisaniem i czytaniem w element genialnej strategii wymierzonej w Służbę Bezpieczeństwa.