← Powrót polskich siatkarzy po finale ME
Interia · ciche edycje po publikacji · sport.interia.pl ↗

Królewskie powitanie Polaków na lotnisku. Tak mistrzów potraktowali kibice

3 zmiany po publikacji w ciągu 1 h: 2 akapity zmienione, 11 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (4 zapisy, pierwszy 27.09 o 14:00). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

27.09 13:45 27.09 15:20
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 3 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 14:40–15:00 · 2 dopisania · 7 akapitów, 255 słów rozwiń
    1. Treść

      +Nie mogło też zabraknąć oczywiście kilku słów od lidera zespołu, Aleksandra Śliwki. "Za nami długi sezon, jestem niezwykle dumny jako kapitan drużyny z chłopaków i ze sztabu szkoleniowego, że wytrzymaliśmy to od maja, że nasze rodziny mimo tęsknoty to wytrzymały" - mówił, również podkreślając, że siatkarze mieli na koncie liczne ciężkie treningi, które jednak odpłaciły końcowym sukcesem.

      +"Grając mecze w Sofii czy Mediolanie, czy wcześniej w Chicago, czuliśmy się, jakbyśmy grali u siebie" - dodał też Śliwka chwaląc doping wiernych fanów kadry. "Niesamowite pokłony dla kibiców" - podkreślił.

      +"Ta grupa zasłużyła na to co zdobyła i bardzo się cieszę nie tylko z pucharu ME, ale wywalczenia kwalifikacji olimpijskiej" - dodał siatkarz obiecując, że on i jego koledzy z pewnością "nie będą spuszczać nogi z gazu".

      +Turniej siatkarski na następnych IO odbędzie się między 15 a 30 lipca 2028 roku i z pewnością będzie na co czekać.

    2. Treść

      +Potem głos zabrał trener Nikola Grbić. "Zrobiliśmy fajną robotę, jestem zadowolony. Moja twarz może tego nie pokazuje, bo jestem zmęczony, ale jestem zadowolony" - rzekł na wstępie Serb, za którym były trudy podróży z Mediolanu do Polski.

      +"Byliśmy pięć miesięcy razem, to było pięć miesięcy trudnej pracy. Graliśmy na wysokim poziomie - moim zdaniem od końca turnieju w Gliwicach - i pozostaliśmy na tym poziomie przez 2,5 miesiąca" - podkreślił szkoleniowiec, wskazując, że utrzymanie takiej stabilności nie jest prostą sztuką.

      +Codziennie ciężko pracowaliśmy - to jest myślę recepta dla tej gry na wysokim poziomie. Czasami nasze treningi są trudniejsze od wielu meczów, które gramy" - zdradził też trener "Biało-Czerwonych".

  2. 27.09
    2 akapity zmienione · 4 akapity dopisane
    Treść

    ±Choć wyjście trwało, to w końcu wszyscy zgromadzeni doczekali się na swoich bohaterów. Nie obyło się bez braw, a także próśb o zdjęcia czy autografy. Kadra jednak w miarę płynnie przeszła dalej i udała się do zlokalizowanego tuż obok hotelu Courtyard by Marriott. Tam bowiem czekają czekały ich dalsze aktywności medialne.

    ±Z lotniska Chopina - relacjonował Paweł Nowak

    +W hotelu głos zabrał na początek prezes PZPS Sebastian Świderski. "Chciałbym serdecznie pogratulować zawodnikom, sztabowi szkoleniowemu, sztabowi medycznemu, wszystkim osobom zaangażowanym w tę reprezentację, ale i też całemu środowisku siatkarskiemu, bo to sukces całej polskiej siatkówki" - stwierdził na wstępie.

    +"Nie mogę zapomnieć o osobach najważniejszych - o naszych kibicach. Serdecznie dziękuję, że byliście z nami w Sofii, byliście w Mediolanie i podczas wielkiego finału pokazaliście, że jesteście z nami na dobre i złe" - dodał też potem Świderski.

    +Szef PZPS zwrócił przy tym uwagę na fakt, że triumf w ME dał naszym siatkarzom również automatycznie kwalifikację na kolejne igrzyska olimpijskie. W takich okolicznościach było więc zrozumiałe, że kilka słów powiedział również obecny na miejscu Marian Kmita, p.o. przewodniczącego PKOl.

    +"Gratulacje od całej rodziny olimpijskiej. Jesteście pierwszą kwalifikacją do Los Angeles" - stwierdził. "Weszliście na drogę do gry w finale i do zdobycia złotego medalu w LA i pamiętajcie, że nikt was już tego nie zwolni. Polska, nie tylko ta siatkarska, już wam tego nie odpuści" - dodał także Marian Kmita.