±McDonald w rozmowie z dziennikarzami zapowiedziała, że przemarsz jest „niedopuszczalny i nie będzie tolerowany”. Dodała również, że lokalna społeczność katolicka ma swoją godność i jest „całkowicie zdecydowana”, aby nie pozwolić dać się „wciągać z powrotem w przeszłość”. Wezwała też władze Wielkiej Brytanii i policję do powstrzymania przemarszu. Parada miała rozpocząć się o godz. 8 rano, jednak oranżyści, którzy zgromadzili się przy kościele Drumcree by rozpocząć marsz, oświadczyli, że poczekają, aż droga będzie wolna.
+Z drugiej strony lider partii DUP - probrytyjskich demokratycznych unionistów - Gavin Robinson ocenił, że to Sinn Fein doprowadza do zaognienia sytuacji.
+Wydarzenia w Irlandii Północnej skomentował w niedzielę premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham, który zaapelował o zachowanie spokoju. W latach nasilenia północnoirlandzkiego konfliktu, a zwłaszcza w okresie tzw. Kłopotów (lata 80. i 90. XX w.) marsze takie prowadziły często do zamieszek i rozlewu krwi - relacjonuje Associated Press.
+Burnham zaapelował o "spokój do wszystkich stron" konfliktu. Podkreślił, że w Irlandii Północnej "poczyniono wielkie postępy" i nie należy pozwolić, by powrócił poprzedni stan rzeczy. Szef północnoirlandzkiej policji Jon Boutcher wezwał natomiast osoby "posiadające wpływ, by zachęcały ludzi do stosowania się do zasad prawa". Poinformował jednak, że - jak dotąd - nie doszło do zamieszek lub aktów przemocy. Marsz protestanckich oranżystów tą trasą był zakazany od 1998 roku, następnie w piątek zakaz zniesiono, w sobotę tymczasowo przywrócono i wreszcie w niedzielę o godz. 2.15 nad ranem Wysoki Sąd Irlandii Północnej zniósł zakaz.
+Parada miała rozpocząć się o godz. 8 rano, jednak oranżyści, którzy zgromadzili się przy kościele Drumcree, by rozpocząć marsz, oświadczyli, że poczekają, aż droga będzie wolna. Na razie nie udało się przerwać impasu. AP przypomina, że Orange Order nazwany został tak na cześć księcia Oranii Wilhelma Orańskiego, który w XVII wielu obalił ostatniego katolickiego króla Anglii i rządził jako Wilhelm III. Oranżyści, którzy dawniej walczyli głównie o zachowanie podrzędnego statusu katolików, są obecnie przede wszystkim przeciwnikami odłączenia Irlandii Północnej od Zjednoczonego Królestwa.