← Wynik Michała Drewnickiego w exit poll
WP · ciche edycje po publikacji · wiadomosci.wp.pl ↗

Kmita o wyniku Drewnickiego. "PiS nie ma powodów do triumfalizmu"

1 zmiana po publikacji w ciągu 30 min: 4 akapity zmienione.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 28.09 o 09:10). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

28.09 09:00 28.09 09:40
treść i dopisania 09:40
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. Treść

    ±Prowadzący rozmowę Tomasz Żółciak i Michał Wróblewski zwrócili uwagę na brak widocznego poparcia Rozwoju Plus dla kandydata PiS. Wróblewski przypomniał też o słowach Mateusza Morawieckiego, który uzależnił poparcie od spełnienia przez Drewnickiego kilku postulatów Rozwoju Plus, które gość programu "Tłit" miał przedstawić. - – Później sztabowcy Michała Drewnickiego powiedzieli, że poseł Łukasz Kmita Kmita, niestety, żadnych postulatów na stół nie położył... - – stwierdził Wróblewski.

    ±- – Ja też mogę powiedzieć, że nie było zainteresowania ze strony Prawa i Sprawiedliwości, nie samego Michała Drewnickiego, ale właśnie osób związanych z PiS, z kierownictwem PiS. Wczoraj dość dziwnie odczytałem tę wypowiedź, że "gdyby Mateusz Morawiecki poparł mnie, to byłyby szanse na 3 proc. więcej". Nikt o takie poparcie nie zabiegał - – zapewnił poseł Kmita.

    ±- – My nie chcieliśmy być wyrzuceni z PiS, ja PiS. Ja sam, jeszcze cztery miesiące temu, jak startowała kampania, stałem z tabliczką "Michał Drewnicki - – najlepszy kandydat na prezydenta Krakowa" - – mówił polityk Rozwoju Plus.

    ±Dopytywany, dlaczego jego ugrupowanie nie wystawiło własnego kandydata kandydata, odparł, że "nie było do tego strukturalnie przygotowane". - – Nie dlatego, że go nie mieliśmy, tylko że w momencie, kiedy grupa związana z dawną Suwerenną Polską i z Jackiem Kurskim przejęła sterowność Prawa i Sprawiedliwości i doprowadziła no, do, moim zdaniem zdaniem, dość dziwnej narracji, żeby przekonać prezesa PiS o wyrzuceniu nas z partii, to nie byliśmy na tyle zorganizowani, no bo nie mogliśmy, wierzyliśmy, zorganizowani. Wierzyliśmy w to, że będziemy projekt Zjednoczonej Prawicy kontynuowali. Stąd też taka decyzja o tym, aby nie wystawiać kandydata - – tłumaczył poseł Łukasz Kmita.