"Samobójcza strategia". Wskazał Ekspert wskazał na lekcję z krakowskiej przeszłości kampanii
±– To jest samobójcza strategia – powiedział socjolog, oceniając próby lewarowania kandydatów przez centralę. Zaznaczył, że przypominanie wyborcom o przynależności do partii rządzącej jest proszeniem "proszeniem się o porażkę, porażkę", ponieważ kandydaci często płacą polityczną cenę za działania rządu.
±Na poparcie swojej tezy prof. Flis przywołał wybory na prezydenta Krakowa z 2010 r., w których zmierzyli się Stanisław Kracik i Jacek Majchrowski. Z relacji socjologa wynika, że przed drugą turą niektórzy wyborcy przyznawali, iż Kracik byłby lepszym prezydentem. Mimo to nie oddawali na niego głosu z jednego powodu: nie chcieli dopuścić do sytuacji, w której Donald Tusk zyskałby powód do ogłoszenia, że Platforma Obywatelska przejęła Kraków. Zdaniem prof. Flisa to udowadnia, że motywacje głosujących są jasne, dlatego kandydaci pragnący zwycięstwa powinni prosić przedstawicieli rządu o trzymanie się z daleka od ich lokalnych kampanii.
+Zdaniem prof. Flisa to udowadnia, że motywacje głosujących są jasne, dlatego kandydaci pragnący zwycięstwa "powinni prosić przedstawicieli rządu o trzymanie się z daleka od ich lokalnych kampanii".