±W niedzielę szef MSWiA został spytany na antenie TVN24, czy jest gotów – "w razie czego" – wysłać policję od do Trybunału Konstytucyjnego. – Jeżeli będzie łamane prawo, tak – odparł Kierwiński, dodając, że o tym, czy tak jest, powinien zdecydować sąd.
±– Jeżeli chodzi o to oświadczenie pana Kierwińskiego, to jest to po prostu eskalacja nacisków, na razie werbalnych nacisków, werbalnych, na Trybunał Konstytucyjny, a Konstytucyjny. A także na tych, którzy w tej chwili strzegą Trybunału i takich, którzy chcą go strzec w momencie kryzysu, żeby kryzysu. Tak, aby z tego zrezygnowali, żeby Trybunał zrezygnował ze swojej autonomii, ze swoich praw, żeby zaakceptował działania nielegalne, żeby w gruncie rzeczy przestał być Trybunałem Konstytucyjnym, a stał się narzędziem władzy wykonawczej, czyli obecnej, czyli w ostatecznym rachunku Donalda Tuska – odparł Kaczyński. powiedział Jarosław Kaczyński w poniedziałek, komentując słowa ministra.
±Wyraził nadzieję, że nielegalne – jego zdaniem – działania władz, władz po przyszłorocznych wyborach parlamentarnych "będą przedmiotem odpowiednich postępowań karnych".
±Kaczyński ocenił też, że "jeżeli nastąpi fizyczny atak na Trybunał Konstytucyjny Konstytucyjny, to będzie to niebywały skandal w skali międzynarodowej, bo tego rodzaju przypadków nie było".
±- – To jest pierwsza tego rodzaju groźba i pierwsza tego rodzaju, nie groźba. Nie daj Boże, wyprawa Boże wyprawy na Trybunał ze strony państwa niby demokratycznego, nibydemokratycznego i niby praworządnego nibypraworządnego – podsumował prezes PiS.