Treść
±Inicjator akcji referendalnej ocenił, że "nie mieliśmy dawno w Warszawie takiego oddolnego, obywatelskiego zrywu". — Jestem przekonany, że ten zryw nie pójdzie na marne — podkreślił. Maciej Wilk dodał, że "niewiele środowisk było zainteresowanych włączeniem się w zbiórkę".
±Aby doprowadzić do referendum dotyczącego odwołania Rafała Trzaskowskiego, potrzebne było zebranie 132 tys. ważnych podpisów, co odpowiada 10 proc. wyborców w Warszawie. Wolontariusze Stołecznej Operacji Referendalnej (SOR) rozpoczęli zbieranie podpisów po wybuchu afery w Szpitalu Południowym. Gdyby doszło do referendum, próg ważności musiałby wynieść trzy piąte głosujących z ostatnich wyborów samorządowych. To ok. 450 tys. osób.
+Gdyby doszło do referendum, próg ważności wyniósłby trzy piąte głosujących z ostatnich wyborów samorządowych, czyli ok. 450 tys. głosów. Wcześniejsze sondaże wskazywały, że niemal połowa Polaków była zdania, że gdyby doszło do głosowania, to Rafał Trzaskowski zostałby odwołany.