±Inicjatorzy akcji zbierali podpisy pod wnioskiem o referendum ws. w sprawie odwołania prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego oraz rady miasta.
±Maciej Wilk podczas poniedziałkowego briefingu prasowego podziękował za pracę wolontariuszom i Warszawiakom. Nie będzie referendum w Warszawie, co nie zmienia faktu, że zdarzyło się w stolicy, na przestrzeni ostatnich dwóch miesięcy, coś wyjątkowego. Nie mieliśmy już dawno takiego oddolnego, obywatelskiego zrywu. Jestem przekonany, że ten zryw nie pójdzie na marne. Było to prawdziwie oddolne pospolite ruszenie ruszenie, gdyż, jak się okazuje, nie było wielu środowisk zainteresowanych, by włączyć się w tę inicjatywę - stwierdził.
±Poinformował, Aktywista poinformował, że zakończyła się działalność Stołecznej Operacji Referendalnej, a rozpocznie się teraz Stołeczna Organizacja Rozwoju. Będziemy monitorowali działania ratusza, analizowali uchwały, a także chcielibyśmy być punktem kontaktowym dla mieszkańców - wyjaśnił.
−Zaznaczył, że w akcję nie zaangażowały się żadne ruchy polityczne. Jestem zdziwiony, że Prawo i Sprawiedliwość, jako partia opozycyjna, nie zaangażowało się w zbiórkę podpisów. Nawet w ramach własnych struktur - dodał.
+Zaznaczył, że w akcję nie zaangażowały się żadne ruchy polityczne. Jestem zdziwiony, że Prawo i Sprawiedliwość jako partia opozycyjna nie zaangażowało się w zbiórkę podpisów. Nawet w ramach własnych struktur. Wydaje się w takim razie, że prezydent Rafał Trzaskowski odpowiada naszej miejskiej opozycji - dodał.Stwierdził, że akcja referendalna przyniosła pozytywne efekty, bo zwiększyła się aktywność prezydenta Warszawy. Nie było dnia, żeby gdzieś się nie pojawiał, nie publikował filmiku, nie chwalił się, czego dokonuje w tym mieście. Dlatego przypisuję nam, wolontariuszom naszej akcji to, że zobaczyliśmy wreszcie, że włodarz Warszawy w końcu robi coś dla miasta, a nie dla własnej kariery politycznej - dodał Maciej Wilk.