±Uzasadniając orzeczenie, orzeczenie sędzia Tomasz Borowczak podkreślił, że "dowody, które zostały zgromadzone w tej sprawie, pozwoliły na kategoryczne ustalenie sprawstwa oskarżonego. I nie jest tak, że to tylko i wyłącznie wyjaśnienia oskarżonego są tym dowodem".
±- Należy przypomnieć jednak, że oskarżony zarówno na etapie śledztwa, przez cały czas, również przed sądem (…) konsekwentnie przyznawał się do popełnienia wszystkich trzech zarzuconych mu zbrodni zabójstwa i szczegółowo wówczas (…) opisywał okoliczności, w jakich doszło do zabójstwa w szczególności podczas eksperymentu procesowego. Demonstrował to zachowanie, targały w nim wówczas pewne wspomnienia. I faktem jest, że prawie w sposób zgodny z ustaleniami sądu poczynionymi również na podstawie innych dowodów oskarżony opisał, w jaki sposób dokonał zabójstwa żony i dwóch córek procesowego - mówił sędzia.
±Przypomniał Borowczak przypomniał równocześnie, że "na ostatnim terminie rozprawy przy pierwszym rozpoznaniu sprawy, oskarżony nagle zmienił swoje wyjaśnienia i zaczął budować swego rodzaju spiskową teorię, w jaki sposób został wmanewrowany w zarzuty mu postawione. Ta zmiana wyjaśnień w ocenie sądu jest skrajnie nielogiczna".
±- Tak drakońskie rozwiązanie w ocenie sądu, uwzględniając zapisy Konstytucji konstytucji RP oraz Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (…) stanowiłoby odroczoną karę śmierci - argumentował.
+Jak dodał, oskarżony "demonstrował to zachowanie, targały w nim wówczas pewne wspomnienia". - I faktem jest, że prawie w sposób zgodny z ustaleniami sądu poczynionymi również na podstawie innych dowodów oskarżony opisał, w jaki sposób dokonał zabójstwa żony i dwóch córek - nadmienił sędzia.