Kolejny alert RCB, tym razem dla Lubelszczyzny Alert za alertem. Niespokojny poniedziałek na Lubelszczyźnie i Podkarpacia. Rosja atakuje Ukrainę Podkarpaciu
±Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało w poniedziałek trzy cztery alerty związane z atakiem Rosji na Ukrainę.
±Oba alerty zostały rozesłane do odbiorców na terenie województwa lubelskiego. O godzinie godz. 17:23 RCB poinformowało, że „odwołano zagrożenie atakiem z powietrza”. „Brak zagrożenia na terenie Polski” - zaznaczono.
±Nieco ponad dwie godziny później, o godz. 18:50, Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało kolejny alert o treści: "UWAGA! Rosyjski atak powietrzny na terenie Ukrainy. Sytuacja jest monitorowana. W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo. Oczekuj dalszych komunikatów”. Tym razem SMS-y z ostrzeżeniem zostały wysłane do odbiorców na terenie województw lubelskiego i podkarpackiego.
−„Nasze systemy obrony powietrznej i samoloty były gotowe do działania. Po odwołaniu alertu samoloty powróciły do baz, systemy obrony do trybu obserwacji i czuwania" - dodał.
−Tym razem SMS-y z ostrzeżeniem zostały wysłane do odbiorców na terenie województw lubelskiego i podkarpackiego.
+To nie był jednak koniec, bo sytuacja powtórzyła się o godz. 20:39. RCB znów poinformowało o „rosyjskim ataku powietrznym na terenie Ukrainy”, a 20 minut później odwołało alert, zaznaczając, że nie było zagrożenia na terenie Polski. W tym przypadku ostrzeżenie również trafiło do osób przebywających na Lubelszczyźnie i Podkarpaciu.
+Serię poniedziałkowych alarmów skomentował wojewoda lubelski Krzysztof Komorski, który wieczorem zwołał sztab kryzysowy.
+Wszyscy tej nocy będziemy w stanie podwyższonej gotowości. Nasze służby będą bacznie obserwować to, co się dzieje. Śledzimy komunikaty również z terenu Ukrainy. Podwoiliśmy również obsadę w Wojewódzkim Centrum Zarządzania Kryzysowego, gdzie jest już dwóch dyżurnych, więc wszystkie ręce na pokład i będziemy na bieżąco reagować - zapewnił.