← Mecz Szwecja - Polska w Lidze Narodów
Fakt · zmienił nagłówek po publikacji · sport.fakt.pl ↗

Szwecja - Polska. Czas na rewanż i przerwanie bolesnej serii

Polacy grali jak nigdy. Zabrakło goli. Bolesna porażka ze Szwedami

8 zmian po publikacji w ciągu 2 h: nagłówek raz, lead 3 razy, 7 akapitów zmienionych, 8 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (9 zapisów, pierwszy 28.09 o 20:50). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

28.09 20:35 28.09 22:55
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 8 zapisów ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 28.09
    nagłówek · lead · 1 akapit dopisany
    Nagłówek

    Szwecja - Polska. Czas na rewanż i przerwanie bolesnej serii Polacy grali jak nigdy. Zabrakło goli. Bolesna porażka ze Szwedami

    Lead

    Reprezentacja Polski gra przegrała w Sztokholmie 1:3 ze Szwecją, jednym ze swoich największych koszmarów. Biało-Czerwoni z tym rywalem na jego boisku Szwecją. Wynik jednak nie wygrali od dokładnie 96 lat. To także okazja do rewanżu za przegrane oddaje obrazu gry, bo szczególnie w marcu finały barażu o awans na tegoroczne mistrzostwa świata. Polacy przegrywają od 8. minuty. Pod koniec pierwszej połowy wyrównał Sebastian Szymański. połowie Biało-Czerwoni wręcz dominowali na boisku. Dwa błędy po przerwie przesądziły o zwycięstwie gospodarzy.

    Treść

    +Polacy, choć się starali, to nie potrafili poważnie zagrozić bramce Johanssona. Biało-Czerwoni 1:3 i będą jeszcze musieli poczekać na kolejne wyjazdowe zwycięstwo nad Szwedami. W piątek (2.10) kadra trenera Urbana zagra z Rumunią, a zgrupowanie zakończy w Zenicy rewanżem z Bośnią i Hercegowiną (5.10).

  2. Treść

    ±Pod koniec pierwszej połowy Biało-Czerwoni dominowali na boisku. Raz za razem sunęły nasze ataki. W 43. minucie Polacy w końcu dopięli swego! Zieliński wprowadził podaniem wprowadził Zalewskiego w pole karne Zalewskiego, karne, ten zagrał wzdłuż bramki do Szymańskiego, a on dał upragnione wyrównanie. Skalę rozmachu naszej ofensywy w pierwszej połowie najlepiej oddaje liczba strzałów. Biało-Czerwoni uderzali aż 13 razy.

    ±Szwedzi w 63. minucie znów wykorzystali stały fragment gry. Z rzutu rożnego piłkę przed polem karnym dostał Ayari, który zmylił naszego obrońcę i strzałem przy słupku wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Dziewięć minut później było już 3:1. Walemark dośrodkował w pole karne, a tam Victor Gyokeres nie miał problemów z pokonaniem Bułk. Bułki.

  3. 22:00–22:21 · 2 dopisania · 2 akapity, 88 słów rozwiń
    1. Treść

      +Szwedzi w 63. minucie znów wykorzystali stały fragment gry. Z rzutu rożnego piłkę przed polem karnym dostał Ayari, który zmylił naszego obrońcę i strzałem przy słupku wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Dziewięć minut później było już 3:1. Walemark dośrodkował w pole karne, a tam Victor Gyokeres nie miał problemów z pokonaniem Bułk.

    2. Treść

      +I choć od początku drugiej połowy Polacy wciąż kreowali grę, to Szwedzi jako pierwsi stworzyli zagrożenie. Strzał Yasina Ayariego poleciał obok bramki Bułki. Odpowiedział Cash uderzeniem zza pola karnego. Niestety piłka o centymetry minęła bramkę Johanssona.

  4. Treść

    ±Pod koniec pierwszej połowy Biało-Czerwoni dominowali na boisku. Raz za razem sunęły nasze ataki. W 43. minucie Polacy w końcu dopięli swego! Zieliński wprowadził podaniem w pole karne Zalewskiego, ten zagrał wzdłuż bramki do Szymańskiego, a on dał upragnione wyrównanie. Skalę rozmachu naszej ofensywy w pierwszej połowie najlepiej oddaje liczba strzałów. Biało-Czerwoni uderzali aż 13 razy.

  5. 28.09
    lead · 2 akapity zmienione · 1 akapit dopisany
    Lead

    Reprezentacja Polski gra w Sztokholmie ze Szwecją, jednym ze swoich największych koszmarów. Biało-Czerwoni z tym rywalem na jego boisku nie wygrali od dokładnie 96 lat. To także okazja do rewanżu za przegrane w marcu finały barażu o awans na tegoroczne mistrzostwa świata. Polacy przegrywają od 8. minuty. Pod koniec pierwszej połowy wyrównał Sebastian Szymański.

    Treść

    ±W 8. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie. Pierwsze dośrodkowanie z rzutu rożnego jeszcze wypiąstkował Bułka, ale powtórka spadła na głowę do Victora Lindelofa, Lindelofa i trafiła do Benjamina Nygrena, który z najbliższej odległości wpakował ją do siatki.

    ±Biało-Czerwoni zaczęli podchodzić zdecydowanie wyżej i częściej odbierali piłkę na połowie przeciwników. To pozwalało konstruować kolejne akcje, ale brakowało w nich dokładności, szczególnie w okolicach pola karnego. Polacy Polacy, jak już uderzali, to albo byli blokowani, albo posyłali piłkę obok bramki.

    +Pod koniec pierwszej połowy Biało-Czerwoni dominowali na boisku. Raz za razem sunęły nasze ataki. W 43. minucie Polacy w końcu dopięli swego! Zieliński wprowadził podaniem w pole karne Zalewskiego, ten zagrał wzdłuż bramki do Szymańskiego, a on dał upragnione wyrównanie.

  6. 28.09
    1 akapit zmieniony · 1 akapit dopisany
    Treść

    ±Polacy od razu ruszyli do odrabiania strat. Najpierw bardzo groźnie z rzutu wolnego uderzał Zieliński, a chwilę później w doskonałej sytuacji po podaniu Żukowskiego znalazł się Sebastian Szymański, który trafił prosto w bramkarza rywali. Ale Szwedzi też nie rezygnowali z kolejnych ataków. Największe zagrożenie stwarzali po szybkich wypadach, a napędzał je głównie Walemark.

    +Biało-Czerwoni zaczęli podchodzić zdecydowanie wyżej i częściej odbierali piłkę na połowie przeciwników. To pozwalało konstruować kolejne akcje, ale brakowało w nich dokładności, szczególnie w okolicach pola karnego. Polacy jak już uderzali, to albo byli blokowani, albo posyłali piłkę obok bramki.

  7. 28.09
    lead · 1 akapit zmieniony · 3 akapity dopisane
    Lead

    Reprezentacja Polski gra w Sztokholmie ze Szwecją, jednym ze swoich największych koszmarów. Biało-Czerwoni z tym rywalem na jego boisku nie wygrali od dokładnie 96 lat. To także okazja do rewanżu za przegrane w marcu finały barażu o awans na tegoroczne mistrzostwa świata. A to wszystko bez Roberta Lewandowskiego w pierwszym składzie. Polacy przegrywają od 8. minuty.

    Treść

    ±Selekcjoner Jan Urban zrobił cztery zmiany w składzie w porównaniu do meczu z Bośnią i Hercegowiną. Najważniejszą jest brak Roberta Lewandowskiego. Jego miejsce w ataku zajął Mateusz Żukowski. Mecz przerwany został przerwany już w 30. sekundzie. Wszystko przez serpentyny, jakimi szwedzcy kibice zarzucili murawę.

    +Polacy już w 3. minucie stworzyli pierwszą groźną sytuację. Żukowski opanował piłkę, wyłożył przed pole karne do Zielińskiego, a ten huknął na bramkę. Jego strzał obronił Viktor Johansson. Szwedzi odpowiedzieli błyskawicznie. Marcin Bułka pewnie odbił strzał Patrika Walemarka, grającego na co dzień w Lechu Poznań.

    +W 8. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie. Pierwsze dośrodkowanie z rzutu rożnego jeszcze wypiąstkował Bułka, ale powtórka spadła na głowę do Victora Lindelofa, trafiła do Benjamina Nygrena, który z najbliższej odległości wpakował ją do siatki.

    +Polacy od razu ruszyli do odrabiania strat. Najpierw bardzo groźnie z rzutu wolnego uderzał Zieliński, a chwilę później w doskonałej sytuacji po podaniu Żukowskiego znalazł się Sebastian Szymański, który trafił prosto w bramkarza rywali.