±Doradca Karola Nawrockiego - Błażej Poboży - powiązał publikację nagrania przez Tuska nagranie premiera z niezadowoleniem społecznym. "Wyborcze kłamstwo o 5,19 i gniew Polaków muszą mocno uwierać, skoro premier sięga po taki format. Ale nie dajcie się ponownie oszukać!" - zaapelował.
±Do samej formy komunikacji premiera odniósł się też inny PiS-owski polityk Radosław Fogiel. "Okłamywanie Polaków w mediach nie wystarczy, więc sobie własne studio zbudował" - napisał uszczypliwie.
±Do nagrania odnieśli się również dziennikarze i analitycy. Dziennikarz "Rzeczpospolitej" Jacek Nizinkiewicz zwrócił uwagę na polityczny rezonans, jaki wywołała publikacja. "Widząc po reakcjach i zasięgach, Donald Tusk skutecznie przejechał prętem po kratach" - skomentował.
±Z kolei analityk Jakub Wiech zasugerował możliwe wyjście z prawnego impasu. "No w tej sytuacji chyba jednym sensownym wyjściem dla pana prezydenta będzie podpisanie ustawy i skierowanie jej do TK w trybie kontroli następczej" - stwierdził we wpisie.