← Wybuch w placówce opiekuńczo-wychowawczej w Elblągu
TVP Info · ciche edycje po publikacji · www.tvp.info ↗

Pożar w placówce opiekuńczo-wychowawczej. Ewakuowano 30 dzieci

2 zmiany po publikacji w ciągu 4 h 20 min: lead raz, 3 akapity zmienione, 7 usuniętych, 5 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 29.09 o 12:20). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

29.09 12:20 29.09 16:40
treść i dopisania 16:30
strona główna w JS — nie mierzymy pozycji
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 29.09
    lead · 2 akapity zmienione · 6 akapitów usuniętych · 3 akapity dopisane
    Lead

    Służby nie wykluczają wybuchu. W pokoju nastolatka zapaliły się substancje amfetaminopochodne.

    Treść

    ±– W pokoju zajmowanym przez 15-latka doszło do nagłego pożaru. Chłopca nie było w pokoju. Być może w wyniku tego zdarzenia uszkodzeniu uległa ścianka działowa, ale to wszystko badamy. Najważniejsze, że nikomu nic się nie stało – mówił rano PAP oficer prasowy policji w Elblągu nadkomisarz Krzysztof Nowacki.. Nowacki.

    ±Na co dzień w placówkach Pod opieką placówek działających przy ul. Mazurskiej w Elblągu na co dzień przebywa około 40 dzieci i młodzieży w wieku od 5 do 19 lat.

    −Jak przekazał oficer prasowy elbląskiej policji nadkom. Krzysztof Nowacki, ogień pojawił się w pokoju zajmowanym przez 15-letniego wychowanka. W chwili zdarzenia chłopca nie było w pomieszczeniu.

    −Policja nie wyklucza, że nagłe zapalenie się mogło być związane z wybuchem. Na tym etapie nie ma jednak potwierdzenia, co dokładnie doprowadziło do pojawienia się ognia.

    −W związku z pożarem ewakuowano młodzież oraz wychowawców przebywających w budynku. Tego dnia dzieci nie pójdą również do szkoły.

    −Joanna Urbaniak, rzeczniczka prasowa Urzędu Miejskiego w Elblągu, poinformowała, że podopiecznym placówek działających przy ulicy Mazurskiej zapewniono tymczasowe miejsce w miejskim kompleksie opiekuńczym przy ul. Chrobrego.

    −Jeśli okaże się, że dzieci nie będą mogły wrócić na noc do budynku przy ul. Mazurskiej, pozostaną przy ul. Chrobrego. Miasto przygotowało tam dla nich łóżka, pościel oraz niezbędną opiekę.

    −– Czekamy na decyzję nadzoru budowlanego i na ustalenia służb. Kluczowe jest dla nas to, że nikomu nic się nie stało – podkreśliła Urbaniak.

    +W zdarzeniu nikt nie ucierpiał.

    +Z powodu zdarzenia w pokoju 15-latka przebywająca w tym budynku młodzież i wychowawcy zostali ewakuowani.

    +Rzecznik prasowa elbląskiego urzędu miasta Joanna Urbaniak powiedziała PAP, że wszystkim podopiecznym placówek opiekuńczych i wychowawczych z ul. Mazurskiej, gdzie doszło do zdarzenia, zapewniono schronienie w innym miejskim kompleksie opiekuńczym przy ul. Chrobrego. Tam podopieczni placówki spędzą także noc.

  2. 29.09
    1 akapit zmieniony · 1 akapit usunięty · 2 akapity dopisane
    Treść

    ±– W pokoju zajmowanym przez 15-latka doszło do nagłego pożaru. Chłopca nie było w pokoju. Być może w wyniku tego zdarzenia uszkodzeniu uległa ścianka działowa, ale to wszystko badamy. Najważniejsze, że nikomu nic się nie stało – powiedział policjant. oficer prasowy policji w Elblągu nadkomisarz Krzysztof Nowacki..

    −Służby ustalają obecnie przyczynę pożaru. Na miejscu pracują specjalistyczne ekipy straży pożarnej i policji. Funkcjonariusze zamierzają również porozmawiać z 15-latkiem, który może pomóc w wyjaśnieniu okoliczności zdarzenia.

    +Po południu Nowacki przyznał, że po sprawdzeniu pirotechnicznym okazało się, że w pokoju nastolatka zapaliły się substancje amfetaminopochodne. – Prawdopodobnie w ich pobliżu stał dezodorant, który być może na skutek nagrzania od lampki się zapalił – powiedział PAP Nowacki.

    +Policja rozmawiała z lokatorem pokoju, w którym doszło do pożaru. Nowacki przyznał, że nastolatek nie był rozmowny.