Służby nie wykluczają wybuchu. W pokoju nastolatka zapaliły się substancje amfetaminopochodne.
±– W pokoju zajmowanym przez 15-latka doszło do nagłego pożaru. Chłopca nie było w pokoju. Być może w wyniku tego zdarzenia uszkodzeniu uległa ścianka działowa, ale to wszystko badamy. Najważniejsze, że nikomu nic się nie stało – mówił rano PAP oficer prasowy policji w Elblągu nadkomisarz Krzysztof Nowacki.. Nowacki.
±Na co dzień w placówkach Pod opieką placówek działających przy ul. Mazurskiej w Elblągu na co dzień przebywa około 40 dzieci i młodzieży w wieku od 5 do 19 lat.
−Jak przekazał oficer prasowy elbląskiej policji nadkom. Krzysztof Nowacki, ogień pojawił się w pokoju zajmowanym przez 15-letniego wychowanka. W chwili zdarzenia chłopca nie było w pomieszczeniu.
−Policja nie wyklucza, że nagłe zapalenie się mogło być związane z wybuchem. Na tym etapie nie ma jednak potwierdzenia, co dokładnie doprowadziło do pojawienia się ognia.
−W związku z pożarem ewakuowano młodzież oraz wychowawców przebywających w budynku. Tego dnia dzieci nie pójdą również do szkoły.
−Joanna Urbaniak, rzeczniczka prasowa Urzędu Miejskiego w Elblągu, poinformowała, że podopiecznym placówek działających przy ulicy Mazurskiej zapewniono tymczasowe miejsce w miejskim kompleksie opiekuńczym przy ul. Chrobrego.
−Jeśli okaże się, że dzieci nie będą mogły wrócić na noc do budynku przy ul. Mazurskiej, pozostaną przy ul. Chrobrego. Miasto przygotowało tam dla nich łóżka, pościel oraz niezbędną opiekę.
−– Czekamy na decyzję nadzoru budowlanego i na ustalenia służb. Kluczowe jest dla nas to, że nikomu nic się nie stało – podkreśliła Urbaniak.
+W zdarzeniu nikt nie ucierpiał.
+Z powodu zdarzenia w pokoju 15-latka przebywająca w tym budynku młodzież i wychowawcy zostali ewakuowani.
+Rzecznik prasowa elbląskiego urzędu miasta Joanna Urbaniak powiedziała PAP, że wszystkim podopiecznym placówek opiekuńczych i wychowawczych z ul. Mazurskiej, gdzie doszło do zdarzenia, zapewniono schronienie w innym miejskim kompleksie opiekuńczym przy ul. Chrobrego. Tam podopieczni placówki spędzą także noc.