← Finał Hurkacza w Chengdu
Fakt · ciche edycje po publikacji · sport.fakt.pl ↗

Hubert Hurkacz walczył w finale. Kolejny tytuł jednak nie dla Polaka

1 zmiana po publikacji w ciągu 25 min: lead raz, 2 usunięte, 10 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 29.09 o 15:15). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

29.09 15:00 29.09 17:20
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 29.09
    lead · 2 akapity usunięte · 10 akapitów dopisanych
    Lead

    Hubert Hurkacz przegrał z Hiszpanem Alejandro Davidovichem Fokiną 4:6, 6:7 (7-9) w finale tenisowego turnieju ATP 250 w chińskim Chengdu 4:6, 6:7 (7-9). Polski tenisista niewykorzystał szansy na wywalczenia dziewiątego tytułu w karierze. Chengdu. W tie-breaku drugiej partii Polak nie wykorzystał czterech setboli.

    Treść

    −Był to 13. finał 29-letniego Wrocławianina, który poprzednio o tytuł ATP walczył w maju zeszłego roku w Genewie. Ostatni triumf świętował natomiast w kwietniu 2024 w portugalskim Estoril.

    −Hurkacz z Hiszpanem mierzył się po raz siódmy i ma niekorzystny bilans 2-5. Przegrał z nim trzy mecze z rzędu.

    +29-letni Wrocławianin po raz 13. wystąpił w finale imprezy ATP, poprzednio w maju zeszłego roku w Genewie. Na dziewiąty tytuł czeka od kwietnia 2024, kiedy triumfował w portugalskim Estoril.

    +Hurkacz z wyżej obecnie notowanym Hiszpanem spotkał się wcześniej sześć razy i czterokrotnie przegrał, w tym dwa ostatnie pojedynki.

    +Już pierwszy gem wtorkowego meczu pokazał, że o sukces także tym razem łatwo nie będzie. Tenisiści rozegrali aż 20 punktów, Polak obronił trzy break pointy i ostatecznie objął prowadzenie. Później gra była długo bardzo wyrównana, ale w siódmym gemie Davidovich Fokina, w którego żyłach płynie rosyjska krew, a ojciec był pięściarzem, przełamał Polaka przy jego podaniu i wyszedł na 4:3.

    +Hiszpan poszedł za ciosem, powiększył przewagę, a w kolejnym własnym gemie serwisowym przypieczętował zwycięstwo w pierwszej partii 6:4 po niespełna 50 minutach gry. Wrocławianinowi nie pomogło osiem asów w tej części spotkania.

    +Drugą partię podopieczny trenera Gillesa Cervary również zaczął od prowadzenia, ale poza serwisem nie miał atutów, które pozwoliłyby mu zbudować przewagę. Rywal grał bardziej regularnie, z większą energią, a w przypadku Polaka mnożyły się niewymuszone błędy, których w sumie popełnił ponad 30. Tak było choćby na początku 11. gema, kiedy wskutek prostych pomyłek, po których zamachnął się z całej siły, jakby chciał roztrzaskać rakietę, musiał bronić dwóch break pointów, ale dzięki skutecznemu podaniu wyszedł z opresji.

    +O losach seta rozstrzygnął tie-break. Po efektownym odegraniu skróta Hurkacz objął prowadzenie 4-2, a po chwili prowadził nawet 6-3. Przy 6-5 i własnym serwisie nie wykorzystał trzeciego setbola, a czwartego miał przy 7-6. Dynamiczny i lepiej poruszający się po korcie Davidovich Fokina nie rezygnował i po kolejnych akcjach dopiął swego, kończąc mecz wynikiem 9-7 po niespełna 110 minutach gry.

    +Hiszpan wygrał drugie zawody cyklu ATP; wcześniej w tym sezonie zwyciężył na trawie na Majorce. Wcześniej w pięciu finałach schodził z kortu pokonany.

    +Polak, który w Chengdu zarobił 107 tysięcy dolarów, awansował na 39. pozycję w światowym rankingu. Davidovich Fokina przesunął się na 26. miejsce.

    +Hurkacz musi się błyskawicznie przenieść do Pekinu, gdzie w środę rusza kolejny turniej, tym razem ATP 500. Jego rywalem w 1. rundzie będzie Amerykanin Learner Tien.

    +Wcześniej we wtorek szósty w karierze tytuł deblowy wywalczył Jan Zieliński, który po raz pierwszy triumfował w parze z Lukiem Johnsonem. Polak i Brytyjczyk wygrali w finale z Amerykaninem Robertem Gallowayem i Szwedem Andre Goranssonem 7:6 (9-7), 7:5.