W związku z atakiem powietrznym Rosji na terytorium Ukrainy Godzinę po zakończeniu operowania wojskowego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej operuje lotnictwo wojskowe — poinformowało ponownie poderwano myśliwce. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. Zbrojnych wyjaśniło, że to reakcja na rosyjski atak dronowy w zachodniej Ukrainie. Do odbiorców na terenie województwa podkarpackiego i lubelskiego rozesłano alert RCB.
±"W związku z uderzeniami Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy, prowadzonymi z wykorzystaniem środków napadu powietrznego, operuje lotnictwo wojskowe w polskiej przestrzeni powietrznej" — czytamy podano w środowym (30 września) komunikacie DORSZ. DORSZ opublikowanym ok. godz. 6 w środę (30 września).
±Rządowe Centrum Bezpieczeństwa poinformowało o rozesłaniu alertów do odbiorców na terenie województwa województw podkarpackiego i lubelskiego. "UWAGA! Rosyjski atak powietrzny na terenie Ukrainy. Sytuacja jest monitorowana. W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo. Oczekuj dalszych komunikatów" — brzmiał alert.
±Na tym działanie polskich sił się nie zakończyło. Po godz. 9 do odbiorców na terenie województwa lubelskiego trafił kolejny alert RCB. "UWAGA! Rosyjski atak powietrzny na terenie Ukrainy. Sytuacja jest monitorowana. W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo. Oczekuj dalszych komunikatów" — poinformowano.
+Kilkadziesiąt minut później RCB wydało kolejny komunikat: "UWAGA! Zakończył się atak powietrzny na Ukrainę. Brak zagrożenia na terenie Polski" — przekazano. Wkrótce DORSZ poinformowało o zakończeniu operowania wojskowego lotnictwa.
+"Informujemy, że nie zaobserwowano naruszenia przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej"
+Chwilę później DORSZ potwierdziło, że ponownie poderwano myśliwce. "W związku z kolejnymi uderzeniami Federacji Rosyjskiej na zachodnie terytorium Ukrainy, prowadzonymi z wykorzystaniem odrzutowych bezzałogowych statków powietrznych, ponownie operuje lotnictwo wojskowe w polskiej przestrzeni powietrznej" — przekazano.