← Incydent między pilotami samolotu Flydubai
Interia · zmienił nagłówek po publikacji · wydarzenia.interia.pl ↗

Incydent w powietrzu. Samolot do Tel Awiwu nadał sygnał alarmowy

Incydent w powietrzu. Samolot do Tel Awiwu nadał sygnał alarmowy, kłótnia pilotów na pokładzie

7 zmian po publikacji w ciągu 1 h 5 min: nagłówek raz, lead raz, 8 akapitów zmienionych, 1 usunięty, 19 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (8 zapisów, pierwszy 30.09 o 09:35). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

30.09 09:20 30.09 10:50
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 7 zapisów ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 30.09
    nagłówek · 1 akapit zmieniony · 1 akapit dopisany
    Nagłówek

    Incydent w powietrzu. Samolot do Tel Awiwu nadał sygnał alarmowy alarmowy, kłótnia pilotów na pokładzie

    Treść

    ±Boeing 737 podczas przelotu nad Arabią Saudyjską na krótko nadał kod 7500, oznaczający porwanie lub bezprawną ingerencję. Dane z publicznie dostępnych źródeł wskazują, że po dwóch godzinach i piętnastu minutach lotu samolot nagle zaczął nagle gwałtownie pikować, spadając z 34 tys. do około 17 tys. stóp w niecałą minutę i przyspieszając z 411 węzłów do prawie 600.

    +W mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia, na których ma być widoczny jeden z pasażerów feralnego samolotu z zakrwawioną koszulką.

  2. 30.09
    lead · 1 akapit zmieniony · 2 akapity dopisane
    Lead

    Samolot linii Flydubai, który leciał Flydubai do Tel Awiwu, Awiwu nadał sygnał alarmowy, a potem kolejny, oznaczający porwanie samolotu lub bezprawną ingerencję. Z alarmowy z powodu kłótni pilotów. Maszyna wylądowała bezpiecznie w Arabii Saudyjskiej.

    Treść

    ±Jak podawały źródła związane z izraelskimi służbami bezpieczeństwa, w kierunku samolotu wysłano myśliwce izraelskich sił powietrznych. Początkowo bowiem służby nie były w stanie nawiązać kontaktu z maszyną.

    +Boeing 737 podczas przelotu nad Arabią Saudyjską na krótko nadał kod 7500, oznaczający porwanie lub bezprawną ingerencję. Dane z publicznie dostępnych źródeł wskazują, że po dwóch godzinach i piętnastu minutach lotu samolot nagle zaczął gwałtownie pikować, spadając z 34 tys. do około 17 tys. stóp w niecałą minutę i przyspieszając z 411 węzłów do prawie 600.

    +Samolot na kilka sekund odzyskał nieco prędkości, osiągając wysokość 21 650 stóp, po czym znów gwałtownie spadł, tym razem poniżej 14 tys. stóp. Przez następną godzinę nie utrzymywał stałej wysokości, ale trzymał się na wysokości około 15 tys. stóp, co wskazuje, że był sterowany ręcznie, a nie za pomocą autopilota.

  3. 30.09
    3 akapity zmienione · 1 akapit usunięty · 1 akapit dopisany
    Treść

    ±Jak podawały źródła związane z izraelskimi służbami bezpieczeństwa, w kierunku samolotu wysłano myśliwce izraelskich sił powietrznych. W związku z sytuacją premier Binjamin Netanjahu miał prowadzić "nadzwyczajne konsultacje" z ministrem obrony Israelem Kacem.

    ±Biuro premiera Binjamina Netanjahu poinformowało, potwierdziło wcześniejsze doniesienia, że szef izraelskiego rządu przeprowadził "konsultacje" w sprawie awaryjnego lądowania samolotu.

    ±Tymczasem jedna Jedna z pasażerek samolotu opisała wstrząsające sceny, jakie miały rozegrać się na pokładzie.

    −Trzech izraelskich urzędników ds. bezpieczeństwa poinformowało wcześniej agencję, że Netanjahu przeprowadził "konsultacje" w sprawie tego lotu. Reuters potwierdził również, że dowódca izraelskich sił zbrojnych Ejal Zamir przeprowadził "ocenę sytuacji" wraz z dowódcą sił powietrznych i innymi przedstawicielami wojska.

    +Tymczasem w izraelskich mediach pojawiły się niepotwierdzone doniesienia, oparte na zeznaniach pasażerów samolotu, że jeden z pilotów próbował doprowadzić do katastrofy, ale został powstrzymany przez drugiego pilota przy pomocy pasażerów.

  4. 10:00–10:10 · dopisanie · 5 akapitów, 139 słów rozwiń
    1. Treść

      +Tymczasem jedna z pasażerek samolotu opisała wstrząsające sceny, jakie miały rozegrać się na pokładzie.

      +"Usłyszeliśmy krzyki w samolocie. Potem otworzyli kokpit i zobaczyliśmy krew, a ktoś dźgnął pilota scyzorykiem" - napisała w wiadomości przesłanej stacji Channel 12.

      +Według kobiety izraelscy pasażerowie wraz z członkami załogi pomogli obezwładnić napastnika. "Modliliśmy się. Były też chwile, kiedy myśleliśmy, że nie wyjdziemy z tego żywi" - przekazała.

      +Inna kobieta relacjonowała w rozmowie ze stacją: "W samolocie rozległy się krzyki pasażerów, którzy zorientowali się, co się dzieje. Wiemy, że jeden z pilotów został dźgnięty nożem i poważnie ranny". Pasażerka mówiła, że miało dojść do utraty panowania nad maszyną, a samolot zaczął gwałtownie spadać. "To było bardzo przerażające" - opisała.

      +Times of Israel podaje, że choć na ten moment nie ma zbyt wielu oficjalnych informacji, uważa się, że między dwoma pilotami doszło do gwałtownej sprzeczki.

  5. 30.09
    1 akapit zmieniony · 4 akapity dopisane
    Treść

    ±Izraelski urzędnik, wypowiadający się pod warunkiem zachowania anonimowości, powiedział agencji Reuetra, Reutera, że piloci wysłali sygnały alarmowe po tym, jak doszło między nimi do sprzeczki. Na ten moment nie wiadomo, czy którykolwiek z pilotów celowo nadał sygnał.

    +Trzech izraelskich urzędników ds. bezpieczeństwa poinformowało wcześniej agencję, że Netanjahu przeprowadził "konsultacje" w sprawie tego lotu. Reuters potwierdził również, że dowódca izraelskich sił zbrojnych Ejal Zamir przeprowadził "ocenę sytuacji" wraz z dowódcą sił powietrznych i innymi przedstawicielami wojska.

    +Biuro premiera Binjamina Netanjahu poinformowało, że szef izraelskiego rządu przeprowadził "konsultacje" w sprawie awaryjnego lądowania samolotu.

    +"Sytuacja jest pod kontrolą i obecnie podejmowane są wszelkie działania mające na celu bezpieczny powrót izraelskich pasażerów do Izraela" - czytamy w oświadczeniu.

    +Linie lotnicze Flydubai obsługują codzienne loty między Dubajem a Tel Awiwem - trasę tę chętnie wybierają obywatele Izraela. Arabia Saudyjska i Izrael nie utrzymują oficjalnych stosunków dyplomatycznych.

  6. 30.09
    2 akapity zmienione · 4 akapity dopisane
    Treść

    ±Portal Times of Israel, powołując się na dane z serwisu śledzenia lotów, informuje, że w środę samolot linii Flydubai, lecący z Dubaju do Tel Awiwu, początkowo nadał kod 7700, czyli międzynarodowy ogólny sygnał alarmowy. Niedługo potem nadał kod 7500, oznaczający porwanie lub bezprawną ingerencję.

    ±Lot z Dubaju do Tel Awiwu wykonywał Boeing 737. Według doniesień na pokładzie samolotu znajdowało się około 180 pasażerów.

    +Z danych serwisu FlightRadar24 wynika, że maszyna z numerem lotu FZ1073 zmieniła kurs nad przestrzenią powietrzną Jordanii i skierowała się w stronę Arabii Saudyjskiej, wysyłając przy tym ogólny sygnał alarmowy, a kilka minut później kolejny wskazujący na możliwą bezprawną ingerencję lub nawet porwanie.

    +Boeing 737 ponownie nadał ogólny sygnał alarmowy przed lądowaniem w mieście Tabuk.

    +Biuro premiera Izraela podawało wcześniej, iż nie uważa incydentu za porwanie samolotu.

    +Izraelski urzędnik, wypowiadający się pod warunkiem zachowania anonimowości, powiedział agencji Reuetra, że piloci wysłali sygnały alarmowe po tym, jak doszło między nimi do sprzeczki. Na ten moment nie wiadomo, czy którykolwiek z pilotów celowo nadał sygnał.

  7. 09:35–09:40 · dopisanie · 2 akapity, 77 słów rozwiń
    1. Treść

      +Izraelskie wojsko, na które powołuje się portal, informuje, że szef sztabu Sił Obronnych Izraela (IDF) generał Ejal Zamir "przeprowadził analizę zdarzenia" wraz z wyższymi rangą oficerami, w tym szefem izraelskich sił powietrznych generałem Omerem Tischlerem oraz szefem wywiadu wojskowego generałem Shlomim Binderem.

      +Agencja Reutera, powołując się na izraelskiego urzędnika, potwierdziła, że po wysłaniu sygnałów alarmowych samolot zmienił kurs na Arabię Saudyjską. Według informatora zmiana trasy wynikała z kłótni między pilotami, a nie z porwania, jak początkowo zakładano.