Kandydat Dostanie łatkę "agenta PiS-u"? Gibała przed II turą wyborów w wyborach w Krakowie deklaruje: Równy dystans wobec wszystkich
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Nagłówek
- Treść
±Na pewno jest ryzyko demobilizacji mojego elektoratu przy takich sondażach. Podchodzę do tego z pokorą i bez triumfalizmu. Mówię współpracownikom: "Najgorsze, co możemy zrobić, to osiąść na laurach, bo piłka ciągle jest w
grze."grze".±Jestem przekonany, że tak będzie. Dwa lata temu KO straszyła, że jak Gibała zostanie prezydentem, to wiceprezydentką będzie Barbara Nowak, znienawidzona przez ich wyborców małopolska kurator oświaty. Znowu będzie mnóstwo grafik i memów, jak stoję obok polityka PiS-u, i spiskowych teorii, że po cichu jesteśmy dogadani. Liczę na zdrowy rozsądek
krakowian.Krakowian. Od dawna pokazuję, że mam równy dystans wobec wszystkich partii.±Mam plan, który panów zaskoczy: uczciwie powiedzieć
krakowianom,Krakowianom, że niezależnie od tego, czy wygra Piątkowska, czy Gibała, metra w najbliższym czasie nie będzie. Bez pieniędzy z rządu go nie zbudujemy. Sam Stanisław Kracik, obecny komisarz, powiedział, że metro powstanie najwcześniej w latach czterdziestych. Spadła na niego za to krytyka z kręgów Platformy. Lata czterdzieste to tak odległa przyszłość, że wszystko można obiecać. De facto przyznał, że metra nie będzie. I moim zdaniem to była prawda.±Niech się panowie postawią po stronie ludzi z kamienicy, gdzie w co drugim mieszkaniu jest quasihotel. Stukot walizek o piątej rano, imprezy, obce twarze na klatce. Nie wiadomo, czy to nowi sąsiedzi, czy włamywacze. Troska o zdrowie psychiczne mieszkańców musi być ważniejsza od tego, żeby ktoś mógł się trochę taniej zatrzymać w Krakowie. Wolę ograniczenie czasowe niż
dzielnicowe,dzielnicowe; zobaczymy, na co pozwoli ostatecznie ustawa.±Stawka jest porównywalna z innymi miastami także z naszego regionu. Dzieci wyłączymy, więc wyjdzie 40, a nie 80 zł. Ale nocleg dla czteroosobowej rodziny to koszt co najmniej kilkaset złotych za dobę. To wzrost kosztów o niecałe 10 proc. Popatrzcie z perspektywy Krakowa: za samo sprzątanie po turystach płacimy 80 mln zł rocznie. Całe połacie miasta są wyludnione, bo wszędzie jest turysta na turyście, sklepy z pamiątkami, często chińskimi, kluby go-go i wieczory kawalerskie Anglików, a brakuje warzywniaka i fryzjera. Zyski z turystyki trafiają do właścicieli firm, a miasto ma tylko koszty i 11 tys. zł długu na mieszkańca, gdy w Warszawie 4 tys. zł.
±A co po kadencjach? Cytując klasyka, chciałby pan być
emerytowanym"emerytowanym zbawcąKrakowa?Krakowa"?