Policja zabezpiecza zabezpieczyła bocznicę kolejową w Białymstoku, gdzie na jednej z cystern przewożących olej napędowy znaleziono tajemniczy pakunek. W związku z działaniami służb zamknięto część ulicy Kopernika. Okazało się, że nie ma tam materiałów niebezpiecznych.
−Tajemniczy pakunek zawinięty w folię na jednej z cystern kolejowych znaleźli pracownicy Służby Ochrony Kolei - informuje Radio Białystok. Natychmiast powiadomili służby.
−Na razie nie wiadomo, co jest w pakunku.
−Teren bocznicy kolejowej został odgrodzony. Zamknięto też ze względów bezpieczeństwa ruch na części ulicy Kopernika - odcinek między Łomżyńską a Tunelem Fieldorfa Nila. Utrudnienia dla kierowców są także na ul. Składowej i Hetmańskiej. Ewakuowano także pracowników pobliskiej stacji benzynowej przy ul. Kopernika.
−Na razie nie wiadomo, jak długo potrwają utrudnienia.
−- Czas trwania policyjnych czynności uzależniony jest między innymi od tego, jak szybko zostaną odholowane pozostałe cysterny ze składu. Dopiero wtedy policyjni pirotechnicy będą mogli przystąpić do sprawdzenia znaleziska - przekazała serwisowi poranny.pl podkom. Malwina Olszewska z KMP Białystok.
+W środowe przedpołudnie strażnicy ochrony kolei natrafili na niewielką paczkę owiniętą w foliową torbę, pozostawioną na kolejowej bocznicy nieopodal kluczowego tunelu spajającego obie części Białegostoku.
+Na fotografiach udostępnionych mediom przez policję widać było, że pakunek spoczywał na podwoziu cysterny kolejowej.
+Zanim do akcji wkroczyli policyjni pirotechnicy, służby wstrzymały ruch na sąsiednich ulicach. Ograniczenia dotknęły w różnych momentach m.in. ulice Składową, Kopernika oraz Hetmańską, które z obu stron prowadzą do kluczowego dla miejskiej komunikacji tunelu im. gen. Augusta Emila Fieldorfa "Nila".
+Zanim zmotoryzowani skierowali się na wyznaczone trasy alternatywne, w rejonie tworzyły się spore zatory drogowe. Utrudnienia trwały przez parę godzin, a pracownicy pobliskiej stacji paliw zostali na ten czas ewakuowani.
+Zgodnie z informacjami przekazanymi przez biuro prasowe podlaskiej policji, przystąpienie do weryfikacji podejrzanego pakunku wymagało uprzedniego odpięcia pozostałych wagonów składu. Po sprawdzeniu znaleziska funkcjonariusze potwierdzili, że nie stwarzało ono zagrożenia i nie zawierało materiałów niebezpiecznych.
+Do chwili nadania depeszy PAP służby nie sprecyzowały dokładnej zawartości pakunku ani okoliczności, w jakich trafił on na platformę cysterny.