±— Życiu pasażerów nie grozi niebezpieczeństwo — powiedział w środę w oświadczeniu szef izraelskiego rządu Binjamin Netanjahu, komentując groźną ytuację, sytuację, do której doszło na pokładzie samolotu z Dubaju do Tel Awiwu.
±W środę rano w kokpicie samolotu linii Flydubai doszło do bójki między dwoma pilotami. Jak informuje izraelska telewizja Channel 112, powołując się na wysokiego rangą wysokiej rangi przedstawiciela władz, wcześniej jeden z nich celowo próbował rozbić maszynę. Z relacji świadków wynika, że pilot miał zaatakować drugiego ostrym narzędziem.
±Samolot wykonywał rejs FZ103 z Dubaju do Tel Awiwu, ale został Awiwu. Izrael zdecydował się poderwać myśliwce, które przechwyciły samolot. Został przekierowany i ostatecznie wylądował w mieście Tabuk na północnym zachodzie Arabii Saudyjskiej. Linie Flydubai potwierdziły "incydent" i zapewniły, że wszyscy pasażerowie "bezpiecznie" wylądowali.
+— Możliwe, że pilot chciał uderzyć tym samolotem w jakiś cel w Izraelu. Tabuk to miejscowość, która znajduje się stosunkowo niedaleko granicy Arabii Saudyjskiej z Jordanią, a dalej z Izraelem — ocenił ekspert do spraw bezpieczeństwa Piotr Niemczyk.
+Jak relacjonował w rozmowie z "Washington Post" jeden z pasażerów, pilot dźgnął nożem drugiego pilota i próbował wyrzucić go z kokpitu. W tym czasie maszyna zaczęła gwałtownie tracić wysokość. Boeing raptownie zanurkował, spadając w ciągu minuty z wysokości 10 do 5 tys. m, a jednocześnie zwiększył prędkość. Następnie na kilka sekund powrócił na wysokość ponad 6 tys. metrów, po czym znów zanurkował, tym razem spadając poniżej 4 tys. metrów — wskazują dane ze źródeł publicznych.
+— Usłyszeliśmy krzyki. Potem otworzyły się drzwi kokpitu i zobaczyliśmy krew. Ktoś dźgnął pilota nożem. Zaczęliśmy się modlić — powiedziała jedna z pasażerek, cytowana przez serwis 9tv. — Izraelczycy wraz z innymi członkami załogi obezwładnili napastnika. Były chwile, kiedy myśleliśmy, że nie wyjdziemy z tego żywi — dodaje.