Tajemnicza przesyłka w jednostce wojskowej. Trzy osoby były w szpitalu
−Według informacji „Tygodnika Nadwiślańskiego”, przesyłkę otworzyli funkcjonariusze Żandarmerii Wojskowej. Po chwili mieli źle się poczuć i zostali przetransportowani do szpitala w Nowej Dębie.
−Jak podało RMF FM, przesyłka była w kopercie pochodzącej z Niemiec – w środku znajdowała się pocztówka.
−Funkcjonariusze, którzy mieli styczność z przesyłką, mieli po kilku godzinach zostać zwolnieni do domu.
−Na miejsce wezwano służby w tym Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego Państwowej Straży Pożarnej z Leżajska, która zabezpieczyła próbki.
−Żandarmeria Wojskowa i straż pożarna nie udzielają informacji w tej sprawie.
+Komenda Powiatowa Żandarmerii Wojskowej w Rzeszowie pod nadzorem prokuratora Wydziału Wojskowego Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie prowadzi dochodzenie w sprawie okoliczności doręczenia przesyłki.
+Jak poinformował w komunikacie opublikowanym na platformie X rzecznik prasowy Komendanta Głównego Żandarmerii Wojskowej ppłk Dariusz Rozkosz, przesyłka dotarła do komisariatu w Nowej Dębie w środę, około godz. 10.30.
+„Oględziny przesyłki wykluczyły obecność środków chemicznych, biologicznych i radiologicznych” – poinformowała Żandarmeria.
+Ppłk. Dariusz Rozkosz przekazał również, że dwóch żołnierzy i pracownik wojska po przebadaniu zostali wypisani ze szpitala. „Badania nie wykazały śladów zatrucia” – poinformował rzecznik.
+Wcześniej o zdarzeniu informował „Tygodnik Nadwiślański”. Według nieoficjalnych ustaleń gazety osoby, które miały kontakt z zawartością przesyłki, źle się poczuły i zostały przewiezione do Szpitala Powiatowego w Nowej Dębie.
+„Wejście na Izbę Przyjęć zostało zablokowane – nikt nie mógł wejść, nikt też nie mógł opuścić szpitala” – relacjonował świadek cytowany przez tygodnik.
+Jak podała gazeta, na teren jednostki wezwano m.in. Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego Państwowej Straży Pożarnej z Leżajska. Strażacy zabezpieczyli próbki substancji do badań laboratoryjnych.