Stan Piotra Moczulskiego, który po dwuletnim pobycie w szpitalu na Filipinach, Filipinach powrócił rządowym samolotem do Polski Polski, nie jest najlepszy. - – Gdy skończyły się pieniądze z fundacji, przestano go rehabilitować -... –...
±Do wypadku doszło podczas podróży po Azji. Piotr czekał na karetkę niemal dwie godziny, godziny. Początkowo trafił do niewielkiej placówki, placówki; dopiero po jakimś czasie przewieziono go do szpitala w Cebu. Lekarze uratowali mu życie, ale według jego brata Tomasza, Tomasza nie wyleczyli wielu jego obrażeń, między innymi urazów szczęki i ramienia. - Przestali o niego dbać. Zapewniali mu jedynie podstawową opiekę medyczną, więc nie wygląda to dobrze, ale jesteśmy dobrej myśli - mówił brat Piotra.
±Rodzina, korzystając między innymi z internetowej zbiórki i pomocy organizacji, wydała na leczenie Piotra ponad 500 tys. zł. Tomasz Moczulski zaznaczył, że dokładna suma wymaga sprawdzenia rachunków. Do opłacenia pozostało około 450 tys. zł.
+– Przestali o niego dbać. Zapewniali mu jedynie podstawową opiekę medyczną, więc nie wygląda to dobrze, ale jesteśmy dobrej myśli - mówił brat Piotra.