±"Yankes" był sympatykiem Hutnika Kraków. Jak podaje Onet – Onet, miał bogatą kartotekę, w tym trwającą sprawę karną o narkotyki. Sam też miał atakować kibiców innych drużyn.
±Wersja Jak pisze portal, wersja o braku "polowania" niezaplanowaniu napaści na kibica Hutnika może być prawdziwa. Dwóch napastników wcześniej było w fast-foodzie i możliwe, że po prostu wybrali się do Nowej Huty bez planów napaści. Z drugiej strony mieli ze sobą maczety. Twierdzą jednak, że noszą je na wszelki wypadek, bo obawiają się o swoje bezpieczeństwo.
±Podejrzanym postawiono zarzut udziału w pobiciu z użyciem niebezpiecznego przedmiotu. Grozi za to do ośmiu lat więzienia. Z dalszymi ruchami, np. zaostrzeniem zarzutów, śledczy czekają na opinię biegłych z zakresu medycyny sądowej. Wstępna przyczyna zgonu to bowiem zachłyśnięcie się treścią żołądkową – "Yankes" wymiotował przed śmiercią. śmiercią wymiotował.