Treść
+W środę mec. Bartosz Lewandowski przekazał, że sąd wydał list żelazny wobec b. wiceszefa Ministerstwa Sprawiedliwości Marcina Romanowskiego, decyzja nie jest jeszcze prawomocna. Polityk najprawdopodobniej przebywa obecnie za granicą Polski. Romanowski jest podejrzany w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. List żelazny pozwala podejrzanemu lub oskarżonemu, który przebywa za granicą, odpowiadać przed polskim wymiarem sprawiedliwości z wolnej stopy.
+Z kolei minister sprawiedliwości Waldemar Żurek komentując sprawę wydania przez Sąd Okręgowy w Warszawie listu żelaznego byłemu wiceszefowi MS, stwierdził, że jest dla niego problemem fakt, iż w tej sprawie orzekał tzw. neosędzia. Głosy krytyki w tej sprawie można było usłyszeć również ze strony niektórych polityków Koalicji Obywatelskiej. Prokuratura zapowiedziała już złożenie zażalenia na tę nieprawomocną decyzję.
+Jacek Sasin ocenił, że choć krytycy decyzji o wydaniu listu żelaznego Romanowskiemu „mają prawo złożyć zażalenie, ale nie mają prawa dyskredytować sędziego i podważać tego postanowienia”.
+Niepokoi mnie to, co mówi mecenas Jacek Dubois, który już przesądza, że sąd w drugiej instancji uchyli to postanowienie. (...) Wiemy, jak to działa, bo tak było przy Michale Kuczmierowskim. Trzy razy losowano sędziego po kolei. Dopiero jak za czwartym razem trafiono „właściwego”, to wtedy orzekł – mówił polityk PiS i dodał, że jego zdaniem w sprawie Romanowskiego będzie tak samo.
+W ocenie Jacka Sasina, jeśli jednak list żelazny dla byłego wiceszefa Ministerstwa Sprawiedliwości zostanie utrzymany, wówczas powinien on wrócić do Polski.
+Nie mam wątpliwości, że wtedy wróci, bo od początku deklaruje, że chce stanąć przed wymiarem sprawiedliwości i chce udowodnić swoją niewinność – ocenił.