±W środę media obiegła informacje informacja o pilocie samolotu Flydubai lecącego z Dubaju do Tel Awiwu, który zaatakował nożem drugiego pilota i według dotychczasowych ustaleń próbował rozbić maszynę. Powstrzymali go pasażerowie. Samolot, którym podróżowało około 180 osób, w większości Izraelczyków, przymusowo wylądował w Tabuku w Arabii Saudyjskiej. Pasażerowie nie odnieśli obrażeń.
±- Sprzęt jest coraz lepszy, natomiast ten czynnik ludzki, jak to się zawsze mówi - on w zasadzie nie dotyczy samych pilotów, bo każdy gdzieś tam może pomyśleć, że chce być pilotem i ktoś powinien oceniać, czy ten człowiek tym pilotem powinien być - kontynuował ekspert. - Następnie ekspert przeszedł do "czynnika ludzkiego". – W tym przypadku, jeśli chodzi o tamten rejon, to być może powinni bardziej się skupić na tym, jaka jest historia tego człowieka, bo wiadomo, że ten rejon Bliskiego Wschodu jest specyficzny, wielokonfliktowy na różnych płaszczyznach - dodał. – kontynuował ekspert.
±- Widocznie tutaj ktoś nie sprawdził, bo ja nie sądzę, żeby to była próba samobójcza, myślę samobójcza. Myślę jednak, że to był atak terrorystyczny i to była chęć celowego rozbicia tego samolotu - – na podstawie tego, co w tej chwili jest wiadomo - – która została udaremniona przez sprawne działanie drugiego pilota i później wszystkich ludzi na pokładzie - – przekazał Kulik.
±- – Tak więc tutaj firma flydubai Flydubai albo popełniła błąd w tym jednym przypadku - bo to się może zdarzyć, ktoś tam coś przeoczył - błąd, (...) albo po prostu nie działali działała zgodnie z umową, jaką podpisali podpisała z Izraelczykami czy z jakimiś zobowiązaniami, że właśnie będą tak, a nie inaczej te loty planować. No i ja myślę, że tutaj będzie duży punkt zapalny, w którym trzeba będzie dużo rzeczy wyjaśnić - – podsumował ekspert.