±Przypomnijmy – w W pierwszej turze przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa Łukasz Gibała, założyciel stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców, zdobył 36,38 proc. głosów, a popierana przez KO i PSL senator Monika Piątkowska 29,91 proc. I to oni zmierzą się w drugiej turze wyborów 11 października. Trzeci wynik w niedzielnym głosowaniu uzyskał Michał Drewnicki (PiS) z poparciem 17,50 proc.
−Po ogłoszeniu wyników I tury, Łukasz Gibała stwierdził w jednym z radiowych wywiadów, że skontaktowało się z nim sześcioro radnych Koalicji Obywatelskiej deklarujących chęć współpracy po jego ewentualnej wygranej w II turze. W odpowiedzi na te słowa przedstawiciele klubu KO zaprzeczyli istnieniu takiej grupy i oficjalnie ogłosili, że rozważają kolejny pozew w trybie wyborczym za rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji.
+Biuro prasowe Sądu Okręgowego w Krakowie potwierdziło, że pozew wpłynął. Formalnym wnioskodawcą jest pełnomocnik wyborczy wyborców Moniki Piątkowskiej. Na razie nie wyznaczono terminu rozprawy.
+Pozew dotyczy wypowiedzi kandydata na prezydenta Krakowa Łukasza Gibały sformułowanej w poniedziałek na antenie RMF FM. Pytany o współpracę z radnymi Koalicji Obywatelskiej, którzy mają większość w Radzie Miasta Krakowa, Gibała odparł, że zgłosiło się do niego sześcioro radnych Koalicji, „którzy twierdzą, że są otwarci na rozmowy, że nie podobało im się to, co robił Aleksander Miszalski, i że - jeśli wygram wybory – to są gdzieś tam otwarci na jakąś współpracę”.
+Wszystkich 19 krakowskich radnych KO w czwartek zaprzeczyło tym doniesieniom. Radni mają nadzieję, że – niezależnie od wyników – przy nowym prezydencie miasta będą mogli realizować swój program, ale wypowiedź o zadeklarowanej współpracy z Gibałą uważają za nieprawdziwą. Podpisali oświadczenia, w których oznajmili, że nie rozmawiali o współpracy po ewentualnej wygranej Łukasza Gibały, dodając, że dokumenty te mogą być świadectwem w sądzie.
+– Nie może być tak, że polityk w ramach kampanii wyborczej stawia tezy, które są nieprawdziwe i poniekąd szkaluje dobre imię radnych, bo pokazuje nas jako osoby, które są koniunkturalne, które w pewnym momencie odchodzą od ideałów, z którymi startowali w wyborach do Rady Miasta, nie chcą realizować swojego programu, tylko chcą zrealizować program pana kandydata. Nie może być tak, dlatego złożyliśmy ten pozew – powiedział podczas briefingu prasowego radny Tomasz Daros z klubu KO.
+Według radnych KO takie sformułowania miały na celu skłócenie klubu oraz zdezorientowanie mieszkańców.
+– My zarówno jako sztab, ale również jako Koalicja Obywatelska, jako klub w Radzie Miasta, odczytujemy to jako próbę wywarcia takiego wrażenia na opinii społecznej, że tak naprawdę on (Łukasz Gibała – red.) potencjalnie może mieć większość w Radzie Miasta. (...) Żaden z radnych nie rozmawiał z Łukaszem Gibałą na temat przejścia do jego klubu, ani na temat współpracy Klubu KO i Lewicy w Radzie Miasta Krakowa – oznajmił szef sztabu Moniki Piątkowskiej, wiceprzewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej i komisarz krakowskich struktur Piotr Moskała.