← Podpisanie ustawy o nadmiarowych zyskach koncernów paliwowych
Polsat News · ciche edycje po publikacji · www.polsatnews.pl ↗

Prezydent zdecydował o losie ustawy o paliwach. Karol Nawrocki wygłosił orędzie

2 zmiany po publikacji w ciągu 1 h 40 min: 19 akapitów zmienionych, 3 usunięte, 3 dopisane.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 01.10 o 20:51). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

01.10 20:15 01.10 23:30
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 01.10
    19 akapitów zmienionych · 3 akapity usunięte · 2 akapity dopisane
    Treść

    ±Prezydent Karol Nawrocki w czwartkowym orędziu do Polaków skupił się przede wszystkim na rosnących kosztach życia, cenach paliw oraz sytuacji finansów publicznych. Jak mówił, na progu jesieni wielu obywateli zastanawia się, czy będzie ich stać na opłacenie rachunków, ogrzewanie domu czy zatankowanie samochodu. - Państwo nie może odpowiadać na takie pytania kolejną polityczną awanturą, bo od tego paliwo nigdy nie stanie się tańsze, a żaden rachunek nie zrobi się niższy - powiedział prezydent.

    ±Nawrocki zwrócił Zwrócił uwagę, że ceny benzyny przekraczają osiem złotych za litr, a oleju napędowego - nawet dziewięć złotych. Podkreślał przy tym, że wysokie ceny iż drożyzna na stacjach paliw przekładają przekłada się również na koszty innych produktów, w tym żywności czy materiałów budowlanych.

    ±W dalszej części orędzia prezydent Prezydent przypomniał wcześniejsze obietnice dotyczące obniżenia cen na stacjach. - Wszyscy pamiętamy te kampanijne obietnice: "Tylko nas wybierzcie, a benzyna będzie po 5,19". Obecny premier przekonywał, że wie, jak to zrobić i że to jest jedna prosta decyzja, że wystarczy obniżyć podatek VAT - mówił Karol Nawrocki.

    ±Prezydent zarzucił Głowa państwa zarzuciła rządowi, że nie podejmuje on zapowiadanych wcześniej działań, a odpowiedzialność za sytuację jest przerzucana między poszczególnymi instytucjami. Nazwał to "politycznym spektaklem rządzących". Odniósł się także do własnych działań dotyczących cen paliw.

    ±Nawrocki odniósł się także do własnych działań dotyczących cen paliw. Przypomniał, że Jak wspomniał, pierwszą rządową ustawę dotyczącą podatku paliwowego skierował do kontroli konstytucyjnej, Trybunału Konstytucyjnego, licząc na przedstawienie przez rząd nowego projektu. Jak mówił, Mówił, iż następnie sam zaproponował ustawę zakładającą obniżenie marż koncernów paliwowych. - Taki mechanizm oznaczałby natychmiastowy spadek ceny paliwa o ponad dwa złote na litrze. Marszałek Sejmu jednak mrozi ten projekt - stwierdził prezydent.

    ±Według Nawrockiego niego wysokie ceny paliw oznaczają jednocześnie większe wpływy z VAT do budżetu państwa oraz wyższe zyski Orlenu. Przekonywał, że to właśnie dodatkowe dochody są powodem zwlekania przez rząd z wprowadzeniem rozwiązań obniżających ceny na stacjach. - Rząd mógłby Mógłby dzisiaj, bez nowych przepisów ustawowych, obniżyć ceny na stacjach, tak jak zrobił to w sierpniu i wcześniej wiosną - powiedział. podkreślił w orędziu.

    ±W drugiej części orędzia przemówienia prezydent przeszedł do sytuacji finansów publicznych. Stwierdził, że Polska "dochodzi dziś do finansowej ściany", a polityka gospodarcza rządu może - w jego ocenie - zagrozić dotychczasowym osiągnięciom gospodarczym kraju.

    ±Nawrocki odwołał Odwołał się także do oceny wiarygodności kredytowej Polski i przekonywał, że jej pogorszenie tej oceny może oznaczać droższe pożyczanie pieniędzy przez państwo oraz problemy z finansowaniem części inwestycji. - Polski cud gospodarczy zaczyna być podważany i w obliczu polityki obecnego rządu staje się poważnie zagrożony - mówił. alarmował.

    ±Prezydent wskazywał Wskazywał również na poziom deficytu oraz niższe od zakładanych wpływy podatkowe. Jak mówił, po sierpniu "dziura budżetowa" przekroczyła 150 mld zł. Według Nawrockiego prezydenta problemy finansów publicznych mogą w przyszłości dotknąć kolejnych obszarów funkcjonowania państwa. - Dziś nie ma środków na reakcję na rynku paliw i dla szpitali, a jutro może zabraknąć na zbrojenia i wypłatę emerytur. To efekt błędnej polityki, która wymaga wyciągnięcia odpowiedzialności - podsumował prezydent. podsumował.

    ±W dalszej części orędzia Karol Nawrocki mówił o rosnącym zadłużeniu wskazał ponadto na rosnące zadłużenie państwa. Według prezydenta Jak uznał, obecny rząd w ciągu czterech lat zwiększy je o ponad bilion złotych. - To ponad 26 tysięcy złotych na każdego Polaka: na pracownika, na emeryta, na rolnika i na przedsiębiorcę, także na dziecko, które narodziło się dzisiaj w polskiej rodzinie, a jeszcze nie zdążyło wypowiedzieć słowa "mama", a obecny rząd już dopisał mu dług w wysokości 26 tysięcy złotych - mówił Nawrocki. wyliczył.

    ±Prezydent przekonywał Głowa państwa przekonywała również, że w najbliższym czasie na jego biurko mogą trafić kolejne propozycje podwyżek podatków. Jak stwierdził, może chodzić nawet o kilkanaście danin. danin.- To niebezpieczna seria. Obywatel nie może być zakładnikiem i bankomatem rządzących - nadmienił.

    ±Nawrocki zapowiedział Zapowiedział jednocześnie, że nie zgodzi się na rozwiązania, które - w jego ocenie - miałyby polegać na poprawianiu sytuacji finansów publicznych kosztem obywateli. Polaków. - Nie pozwolę na zasypywanie katastrofy finansowej środkami wprost z kieszeni obywateli - powiedział.

    ±- Teraz przy okazji paliw rząd premiera Tuska po raz kolejny stosuje szantaż. Nie wobec mnie, stosuje go wobec wszystkich tych, którzy zmagają się z wysokimi cenami paliw i rosnącymi kosztami życia polskich rodzin, rolników czy firm transportowych - powiedział Nawrocki. kontynuowała głowa państwa.

    ±- W imieniu Polaków stawiam przy tym konkretne oczekiwania - obniżki na stacjach mają nastąpić od razu i powinny doprowadzić do poziomu obiecanego Polakom w kampanii wyborczej - mówił prezydent. Dodał, prezydent, uzupełniając, że wszystkie środki pozyskane dzięki nowym przepisom powinny zostać przeznaczone na obniżenie cen paliw. - Nie za miesiąc, nie po kolejnej politycznej awanturze, nie za tydzień czy dwa. Paliwo ma być tańsze teraz - podkreślił Nawrocki.

    ±Według prezydenta Jego zdaniem rozwiązania obniżające ceny powinny obowiązywać do momentu, gdy ceny paliw wrócą do poziomu, który określił jako "bezpieczny dla społeczeństwa". Nawrocki zwrócił także uwagę na sytuację rolników. Jak mówił, wysokie ceny paliw są szczególnie dużym obciążeniem dla gospodarstw rolnych.

    ±Nawrocki zaznaczył jednocześnie, że podpisanie ustawy nie oznacza wycofania jego zastrzeżeń dotyczących zgodności przepisów z konstytucją. Zapowiedział, że skieruje ustawę do Trybunału Konstytucyjnego TK w trybie kontroli następczej. - Rząd ma prawo proponować swoją politykę, prezydent ma prawo ją oceniać, ale rachunku za polityczne błędy nie może położyć na stole polskiej rodziny - podkreślił prezydent.

    ±- Nie chcę Polski nieustannej wojny politycznej. Nie chcę kraju, w którym każda trudność staje się pretekstem do następnej awantury. Nie interesuje mnie polityczny szach. Interesuje mnie polski dom i to, czy jutro Polak zapłaci mniej za paliwo - mówił Nawrocki.

    ±Jak dodał, kontynuował, jego uwagę skupiają codzienne problemy obywateli, w tym koszty dojazdu do pracy i ceny paliw. - Na zakończenie orędzia prezydent stwierdził, że Polska może wyjść z obecnych trudności silniejsza. Uzależnił to jednak od zmiany sposobu działania rządu.

    ±- Przed nami jesień i zima. Ale musimy pamiętać, że po każdej zimie przychodzi wiosna. I jestem przekonany, że Polska może wyjść z obecnych trudności jeszcze silniejsza. Będzie to możliwe szybko, jeżeli rząd przestanie zajmować się polityczną wojną, a ponownie zajmie się tym, do czego został powołany. Jutro musi być lepsze! - zakończył orędzie Karol Nawrocki.

    −- To niebezpieczna seria. Obywatel nie może być zakładnikiem i bankomatem rządzących - podkreślił.

    −- Nie za miesiąc, nie po kolejnej politycznej awanturze, nie za tydzień czy dwa. Paliwo ma być tańsze teraz - podkreślił Nawrocki.

    −- Rząd ma prawo proponować swoją politykę, prezydent ma prawo ją oceniać, ale rachunku za polityczne błędy nie może położyć na stole polskiej rodziny - podkreślił prezydent.

    +- Państwo nie może odpowiadać na takie pytania kolejną polityczną awanturą, bo od tego paliwo nigdy nie stanie się tańsze, a żaden rachunek nie zrobi się niższy - powiedział prezydent.

    +- Taki mechanizm oznaczałby natychmiastowy spadek ceny paliwa o ponad dwa złote na litrze. Marszałek Sejmu jednak mrozi ten projekt - stwierdził Nawrocki.

  2. 20:51–21:50 · dopisanie · 1 akapit, 10 słów rozwiń