+Sławomir Mentzen ocenił z kolei podatek od nadzwyczajnych zysków jako "w oczywisty sposób sprzeczny z Konstytucją". "Bardzo żałuję, że prezydent poddał się propagandzie Donalda Tuska i zgodził się na ten podatek" - napisał lider Konfederacji.
+"Dotknie to Polaków oszczędzających w funduszach będących akcjonariuszami Orlenu, a także samych akcjonariuszy, którzy zostaną obrabowani przez rząd Tuska. Miałem wielką nadzieję, że ten Prezydent będzie chronił Polaków przed podatkami. A wyszło jak zwykle" - dodał Mentzen.
+"Pan Prezydent podjął słuszną, choć trudną, decyzję w sprawie podpisania ustawy dotyczącej ustawy od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych" - pisał w mediach społecznościowych Piotr Muller.
+Dodał, że gdyby rząd Donalda Tuska działał konstruktywnie, to "nie byłoby żadnego problemu, żeby wpisać do tej ustawy mechanizm gwarantujący obniżki cen paliw - na bazie wpływów przewidzianych z tej ustawy".
+"Klub Parlamentarny Rozwój Plus od samego początku podkreślał, że ustawa przewidująca podatek od nadmiarowych zysków spółek paliwowych powinna gwarantować, że te środki będą przeznaczone w całości na obniżenie cen paliw. Dlatego też od samego początku podkreślaliśmy, że powinien to być element tej ustawy. Właśnie dlatego prowadziliśmy zbiórkę podpisów pod projektem dotyczącym takich gwarancji - paliwo519.pl" - podkreślił.
+Zapewnił także, że Klub Parlamentarny Rozwój Plus będzie twardo weryfikować, czy rząd Tuska obniży ceny paliw i weryfikować ile środków z tego podatku poszło na obniżenie cen paliw. "Jeżeli rząd tego nie zrobi to złożymy własny projekt ustawy, który będzie gwarantował taki mechanizm, jaki przewidziano w przedstawionym obywatelskim projekcie ustawy" - wskazał.
+"Jutro wszyscy na Orlen! Tankujemy po 5,19 zł! Prawda Donaldzie?" - pytał ironicznie były premier i lider Rozwój Plus Mateusz Morawiecki.
+Zdaniem Przemysława Czarnka "Prezydent Nawrocki stawia sprawę jasno". "Skoro Donald Tusk obiecywał benzynę po 5,19 zł, czas wreszcie dotrzymać słowa. Od poniedziałku Polacy powinni zobaczyć tę cenę na pylonach" - pisał w mediach społecznościowych.
+"Rząd miał zresztą możliwość działania już wiele miesięcy temu. Już w marcu przedstawiłem projekt ustawy mającej obniżyć ceny paliw. Zamiast go natychmiast poprzeć, koalicja zwlekała ponad miesiąc. Teraz kończą się wymówki. Donald Tusk dostał okazję, żeby jedną ze swoich obietnic w końcu zamienić w rzeczywistość" - wskazał.
+Krzysztof Śmiszek stwierdził z kolei, że orędzie z okazji podpisania ustawy "to rzadkie zjawisko". "Czekam jeszcze na paradę wojskową" - dodał poseł Lewicy.
+"A wytłumaczenie jest proste. Lecące na łeb na szyję sondaże Nawrockiego zadziałały jak konstytucyjny kubeł zimnej wody" - dodał.
+Katarzyna Lubnauer określiła decyzję prezydenta jako "lepiej późno niż wcale". Jej zdaniem prezydent mógł podpisać ustawę o nadmiarowych zyskach koncernów paliwowych już za pierwszym razem. "Kierowcy wcześniej płaciliby wtedy mniej na stacjach. Myślałam, że bokserzy mają lepszy refleks" - uderzyła w Nawrockiego.
+"Presja ma sens. Paliwa będą tańsze. Ustawa podpisana. Przypominam, że posłowie PiS, Rozwoju i Konfederacji byli przeciwko tańszemu paliwu" - oceniła posłanka KO Agnieszka Pomaska.
+Natomiast Bogdan Zdrojewski odebrał orędzie jako fałszywe. "Orędzie bez niespodzianek. Było w nim wszystko: oszustwo, manipulacja, odwracanie kota ogonem, uniki charakterystyczne dla prezydenta wrogiego wobec rządu. Pokrętne wyjaśnienia wet obniżających ceny paliw nie do obrony" - napisał.
+"Samopoczucie natomiast fenomenalne… dokładnie wbrew skutkom własnej aktywności. Dominujący odbiór: obłuda i hipokryzja. Z drugiej strony swoista kapitulacja. Na marginesie: fatalny montaż tego orędzia… coś tam nie stykało. A wątek 'dystrybucji strachu' niezwykle ryzykownie podjęty" - dodał poseł KO.