+Decyzja głowy państwa była komentowana także przez gości kolejnej części czwartkowego programu publicystycznego. Gozdyra zacytowała wpis rzecznika Konfederacji Wojciecha Machulskiego, który zacytował wpis Jarosława Kaczyńskiego z komentarzem: "Kaczyński cieszy się, że ustawa Tuska podpisana, super sprawa".
+"Ustawa Tuska wprowadzająca nowy podatek podpisana. Tusk nie ma już alibi, nie może przerzucać na nikogo odpowiedzialności. Mamy rekordowe ceny na stacjach, choć przecież ceny ropy wcale rekordowe nie są, a złotówka ma wyższą wartość wobec dolara niż przed laty… Rząd ma wszelkie narzędzia, aby obniżyć ceny choćby od jutra. Czy rano na pylonach zobaczymy 5,19 zł/l paliwa? Wiemy, ile znaczą opowieści Tuska" - napisał lider Prawa i Sprawiedliwości.
+- Łatwo jest Konfederacji tak przerzucać winą "to PiS, to Platforma" i mówić o dwuplemienności, kiedy sami w swojej organizacji mają dwuplemienność, bo dwóch liderów mówi zupełnie co innego bardzo często. Z drugiej strony, no łatwo jest tak mówić i komentować, kiedy nigdy się nie miało władzy, nigdy nie wiedziało się jak ją wykonywać - powiedziała posłanka KO Alicja Łepkowska-Gołaś.
+- My mamy przynajmniej porównanie. Przed programem nawet o tym rozmawialiśmy, że często pewnych rzeczy nawet nie powiemy, bo wiemy jak wygląda machina administracji, wiemy jakie są ograniczenia w prawie. Można sobie wszystko wymyślić z pozycji konfederaty, który nigdy nie rządził - dodała.
+Zdaniem Grzegorza Pudy z Rozwoju Plus, prezydent "zachował się jak prawdziwy mąż stanu".
+- Myślę, że każdy z nas, nie ma się co oszukiwać, jeżeli cena paliwa na stacji benzynowej spadnie o powiedzmy, nie wiem, 1 zł, 2 zł, 3 zł, to umówmy się uczciwie, przecież nie bądźmy hipokrytami, każdy z nas będzie zadowolony, że mniej zapłaci za paliwo. To jest chyba normalne - zauważył.
+Odniósł się także do powtarzanej przez polityków opozycji ceny paliw po 5,19, przypominając wypowiedź Donalda Tuska z kampanii wyborczej z 2022 roku.
+- Jeżeli my wspominamy to 5,19 to dlatego, że premier Tusk powiedział, że to dosyć łatwy proces, aby osiągnąć tą cenę. Teraz czkawką mu się odbija to, co zapowiedział wtedy, kiedy była kampania wyborcza, bo oczekujemy, tak jak wyborcy oczekiwali od nas, tak my oczekujemy w tej chwili również od obecnego rządu, aby wywiązywał się z obietnic, które złożył i to chyba jest normalne - argumentował.
+- Kto jak kto, ale jeżeli premier polskiego rządu mówi, że paliwo będzie po 5,19 nawet w kampanii wyborczej, to Polacy mają prawo oczekiwać, że jeżeli zostanie premierem, to zrealizuje - dodał.