±Inny z posłów PiS podkreśla jednak, że nie wierzy, by władza zdecydowała się na siłowe przejęcie TK, z udziałem służb i policji. — Tusk może sobie pogadać, ale się na trybunał nie zamachnie. Bo wie doskonale, że jakby to zrobił i wepchnął tego Berka tam na siłę, z policją, to my byśmy mu ten TK do zera sprowadzili. Oczywiście, jak już wygramy wybory — wyjaśnia nasz rozmówca, przekonany, że PiS pod koniec 2027 r. będzie miał udział we władzy. — A to jest niemal pewne, że jakoś się z "Konfiarzami" (politykami Konfederacji) dogadamy i prezes dalej będzie na górze. No i on by ataku na trybunał nie darował. Bo można sobie wybrzydzać i kręcić nosem na naszych sędziów, ale myśmy ich tam obsadzili zgodnie z konstytucją. I takiej, przepraszam za słowo, chamówy z policją nie robiliśmy — podkreśla. — Tusk byłby głupi, jakby tę granicę przekroczył — wskazuje polityk PiS.
+— A to jest niemal pewne, że jakoś się z "Konfiarzami" (politykami Konfederacji) dogadamy i prezes dalej będzie na górze. No i on by ataku na trybunał nie darował. Bo można sobie wybrzydzać i kręcić nosem na naszych sędziów, ale myśmy ich tam obsadzili zgodnie z konstytucją. I takiej, przepraszam za słowo, chamówy z policją nie robiliśmy — podkreśla. — Tusk byłby głupi, jakby tę granicę przekroczył — wskazuje polityk PiS.