±W Marsylii przypadkowo oblany został benzyną nauczyciel przy jednej ze szkół, w Strasburgu podpalono samochód, a w Tuluzie oddziały prewencji policji starły się z grupami młodych ludzi. To i tak tylko niektóre przykłady obrazujące, jak bardzo niebezpieczna jest sytuacja we Francji.
±Od początku protestów władze zatrzymały łącznie 2 tys. osób, a minister sprawiedliwości ostrzega, że wśród protestujących działa aktywna, agresywna mniejszość, której członkowie niekoniecznie są uczniami szkół średnich. BBC podało za danymi z francuskiego MSW, że do czwartku rannych zostało ponad 300 policjantów.
+Francuska telewizja BFM podała za prefekturą policji i kuratorium oświaty, że dyrektor, zastępca dyrektora, sekretarz generalna i kierownik zespołu z liceum im. Victora Hugo w Marsylii zostali oblani benzyną przez protestujących. Schronili się w budynku szkoły, a demonstranci zniszczyli drzwi. "Liceum podpalone, personel oblany benzyną, bilans rannych, który wciąż rośnie" - napisał na X francuski minister edukacji.
+RTL podało, że dyrektor szkoły w Rouen został zaatakowany i "lekko ranny", podobnie jak w Petit-Quevilly w Normandii, Ingré, Rive-de-Gier czy Saint-Étienne.