±W przypadku większej liczby zwierząt powierzchnię bazową należy zwiększyć zwiększa się o 50 proc. dla na każdego kolejnego psa, a do ogólnego metrażu nie wlicza się wliczamy powierzchni budy.
±Projekt został skrytykowany i to z najmniej spodziewanej strony — resortu rodziny. Agnieszka Dziemianowicz-Bąk wskazuje, że warunki dla zwierząt zamiast się poprawić poprawić, mogą jeszcze się pogorszyć. — Zgodnie z dotychczasowymi przepisami długość uwięzi nie może być krótsza niż 3 m, co zapewniało psu możliwość poruszania się po obszarze wynoszącym około 28 mkw. Oznacza to, że część zwierząt utrzymywanych obecnie na uwięzi zgodnie z obowiązującymi przepisami mogłaby po wejściu w życie projektowanych rozwiązań zostać umieszczona w kojcach o powierzchni od 4 mkw. do 10 mkw., a więc dysponować przestrzenią mniejszą niż obecnie. Powstaje zatem wątpliwość, czy regulacja mająca służyć poprawie dobrostanu zwierząt nie prowadziłaby w części przypadków do pogorszenia warunków ich utrzymywania — wskazuje Dziemianowicz-Bąk w oficjalnym piśmie do kolegi z rządu Stefana Krajewskiego. Jak wskazuje minister rodziny, projekt uwzględnia wysokość psa w kłębie, ale pomija masę, długość ciała czy aktywność psa. Dlatego proponuje, by zwiększyć wymagane powierzchnie — 10 m kw. dla psów do 50 cm, 15 m kw. dla psów od 50 do 65 cm oraz aż 20 m kw. dla psów powyżej 65 cm w kłębie.
±Resort rolnictwa pracuje równolegle nad przepisami, które zapewnią pomoc finansową dla rolników. Na zapewnienie odpowiedniego kojca i budy będzie można dostać nawet 2 dwa tys. zł. O przyznanie takiego wsparcia będzie mógł każdy producent rolny, który spełnia podstawowe kryteria formalne: