±Decyzją sądu Łukasz sąduŁukasz Gibała został zobowiązany do sprostowania wypowiedzi z 28 września 2026 r., w której mówił, że sześciu radnych KO zgłosiło się do niego i deklarowało współpracę.
+Gibała jeszcze przed rozstrzygnięciem sądu nie wycofywał się ze swoich słów. Pozew określał jako "absurdalny" i podkreślał, że nigdy nie twierdził, iż radni KO zamierzają przejść do jego klubu. Zaznaczył, że wystarczy mu deklaracja, że będą oni popierać dobre - w ich ocenie - projekty przedstawiane przez przyszłego prezydenta miasta.
+Kandydat na prezydenta Krakowa poinformował również, że nie zamierza ujawniać nazwisk osób, które - według jego relacji - miały zgłosić gotowość do współpracy.
+Dodał, że podanie ich nazwisk mogłoby ułatwić mu sytuację w sądzie, ale tłumaczył swoją decyzję dochowaniem zaufania. Gibała podtrzymywał przy tym, że takie rozmowy miały miejsce.
+Wcześniej poinformowano, że jego pełnomocnik Gibały także złożył wniosek w trybie wyborczym przeciwko Monice Piątkowskiej. Chodzi o wypowiedzi kandydatki, według której Gibała jako radny miał w większości głosowań w Radzie Miasta wstrzymywać się od głosu. Gibała temu zaprzecza i twierdzi, że przypadki takie stanowiły jedynie niewielką część wszystkich jego głosowań.