±— Ja sam żyję w pewnej rodzaju ekonomicznej schizofrenii. Z jednej strony jesteśmy w 20. gospodarką świata. Na zaproszenie prezydenta Donalda Trumpa będę brał udział w szczycie G20. Z drugiej strony za sprawą rządu Donalda Tuska i ministra finansów Andrzeja Domańskiego nasze finanse idą na ścianę — ocenił prezydent.
±— Deficyt budżetowy to 156 mld zł. Propaganda chce dziś przekonać wszystkich państwa, że moje weta to koszt w wysokości 8 mld zł. Nawet jeżeli by jeżeliby tyle kosztowały, to proszę to sobie porównać. Sęk w tym, że moje weta nie kosztują. Te 8 mld zł jest w kieszeniach Polek i Polaków. Moje weta pozwalają, żeby nie zabierać kolejnym grupom społecznym — zaznaczył.
±Prezydent stwierdził także, że to, iż Rosja jest zagrożeniem, w kontekście historycznym oraz wojny w Ukrainie, nie jest żadnym zaskoczeniem. — Dystrybucja strachu Donalda Tuska ma przysłonić inne rzeczy. [...] (...) Ma to odwrócić uwagę od tego, że idziemy na ścianę finansową i nikt nie chce podjąć za to odpowiedzialności — powiedział.
±Karol Nawrocki podkreślił także, że "jutro musi być lepsze". — Nie ma już alibi, nie ma zakładników. Jutro wstajemy, jedziemy na stację i benzyna jest po 5,19 zł. [...] Panie premierze, zawsze chętnie pomogę, jeżeli chodzi o pomoc Polkom i Polakom. Cieszę się, że mogłem pomóc, proszę obniżyć ceny paliwa do 5,19 zł za litr — zapelował zaapelował do Donalda Tuska.