← Decyzja Komisji Ligi o dyskwalifikacji Adriana Siemieńca i ukaraniu sędziów
RMF24 · ciche edycje po publikacji · www.rmf24.pl ↗

Adrian Siemieniec zdyskwalifikowany. Komisja Ligi ogłosiła decyzję

3 zmiany po publikacji w ciągu 1 h 20 min: 9 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (4 zapisy, pierwszy 02.10 o 18:30). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

02.10 18:20 02.10 19:51
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 3 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 18:30–19:51 · 3 dopisania · 9 akapitów, 440 słów rozwiń
    1. Treść

      +Decyzję Komisji Ligi skomentowały także władze Jagiellonii Białystok. W opublikowanym w piątek wieczorem komunikacie podkreśliła, że zarówno w toku postępowania przed Komisją Ligi, jak i wcześniej przed Komisją Dyscyplinarną PZPN, nie stwierdzono, aby w związku ze sprawą doszło do — jak to ujęto - „jakichkolwiek nieuczciwych zachowań mogących mieć wpływ na wynik meczu, popełnienia deliktu dyscyplinarnego korupcji lub zaniechania powiadomienia o korupcji”.

      +„Zarząd, sztab szkoleniowy, zawodnicy oraz cała społeczność Jagiellonii Białystok niezmiennie deklarują pełne zaufanie i wsparcie dla trenera Adriana Siemieńca” - dodano. „Jaga” oświadczyła także, że będzie wnioskowała o uzasadnienie decyzji i na tej podstawie zdecyduje w sprawie dalszych kroków związanych z tą sytuacją.

    2. Treść

      +Ocenił również, że kara dwóch lat dyskwalifikacji dla sędziego Wójcika jest „oczywistą przesadą”. Chyba że komisja wzięła pod uwagę jakieś inne okoliczności, o których nie wiemy. Sędzia Wójcik zachował się niestosownie, bo podjął ten dialog z trenerem, ale poza przesłaniem screena z tej rozmowy sędziemu głównemu, nie zrobił nic innego w tej sprawie – powiedział były arbiter piłkarski.

      +Marcin Borski podkreślił jednocześnie, że w całej tej sprawie nie doszło do modelowego przypadku korupcji. To były po prostu naruszenia dyscypliny, naruszenia etyki, naruszenie ducha fair play. Natomiast nie możemy mówić o takim czystym korupcyjnym charakterze tych działań. Nie wpłynęły one na wynik. Tam przyjrzano się tym meczom dokładnie, tym zawodnikom, którzy mieli kartkę - również część z nich nie grała, dwóch grało, nie sfaulowali ani razu. W związku z tym tak naprawdę niewiele się stało. Natomiast wszyscy panowie muszą dostać jak gdyby sygnał ostrzegawczy, że tak się nie robi, a opinia publiczna i inni uczestnicy rozgrywek również muszą sobie na tym przykładzie wyciągnąć wnioski – podsumował.

    3. Treść

      +O opinię na temat kar, jakie zasądziła Komisji Ligi wobec „bohaterów” afery SMS-owej zapytaliśmy Marcina Borskiego, byłego sędziego międzynarodowego.

      +Myślę, że możemy tutaj dyskutować, czy to powinny być cztery, czy osiem meczów (zawieszenia), ale generalnie takie odczucie opinii publicznej i kibiców będzie, że to jest kara adekwatna. Trener zainicjował ten proces, wpadł na taki pomysł. Chciał tutaj troszkę wywrzeć presję na sędziego, by pomóc swojej drużynie. Zachował się nie fair – stwierdził w rozmowie z dziennikarzem RMF FM Cezarym Dziwiszkiem.

      +Podkreślił, że trener Jagielloni naruszył tzw. integralność rozgrywek.

      +Pytany zaś o zachowanie sędziego Pawła Raczkowskiego, stwierdził, że „jako jedyny tutaj naruszył stricte przepis, bo w stosunku do trenera Siemieńca i sędziego Wójcika użyto takiego paragrafu o postawie nieetycznej, postawie niesportowej”. Natomiast na sędzim Raczkowski ciążył obowiązek poinformowania w przypadku próby kontaktu z nim działaczy klubowych czy trenera właśnie przed meczem. Powinien poinformować władze Polskiego Związku Piłki Nożnej o takim przypadku. Nie zrobił tego – wyjaśnił.

      +Dodał, że w związku z tym złamał wprost przepis i musiał być za to ukarany.